Pod koniec ubiegłego roku do KNF, UOKiK, GPW i audytorów trafiło pismo od sygnalisty, w którym pojawia się ostrzeżenie w sprawie firmy windykacyjnej. Sprawa trafiła też do służb specjalnych

Udało nam się ustalić, że 30 listopada wysłano anonimowe donosy na GetBack i dwie inne duże firmy windykacyjne. Adresatami były: Komisja Nadzoru Finansowego, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, GPW oraz firmy audytorskie z tzw. wielkiej czwórki, czyli Deloitte, EY, PwC i KPMG. Z naszych informacji wynika, że anonimy zostały skierowane też do służb specjalnych.

Nadawca przedstawił się jako sygnalista. Zawiadomienie zbiegło się z trwającą już w KNF analizą dokumentacji windykatora oraz korespondencją, jaką urzędnicy wymieniali z Deloitte, audytorem spółki. W wywiadzie dla DGP szef KNF Marek Chrzanowski tłumaczył, że nadzór od grudnia przyglądał się GetBackowi, ale analizował jedynie ogólnie dostępne dane.

Z naszych informacji wynika, że w pismach działalność GetBacku i dwóch innych windykatorów porównana była do piramidy finansowej.