statystyki

Rada chroniąca prawa dyktatorów? USA rezygnują z obecności w Radzie Praw Człowieka

autor: Bartłomiej Niedziński21.06.2018, 07:30; Aktualizacja: 21.06.2018, 08:00
Nie jest to pierwsza krytyka Rady Praw Człowieka

Nie jest to pierwsza krytyka Rady Praw Człowiekaźródło: ShutterStock

Krytyka Rady Praw Człowieka jest słuszna, ale administracja Trumpa jest równie wybiórcza w kwestii stosunku do dyktatorów

O NZ-owska Rada Praw Człowieka, z której wycofały się Stany Zjednoczone, nie okazała się w niczym lepsza od swojej powszechnie krytykowanej poprzedniczki. Ale zarzuty, że chroni dyktatorów, wysuwane przez administrację, która sama przyjmuje na salonach rozmaitych kontrowersyjnych przywódców, brzmią jak hipokryzja.

– Łamiący prawa człowieka nadal zasiadają w Radzie i są do niej wybierani. Najbardziej nieludzkie reżimy na świecie nadal unikają prześwietlenia, a Rada pozostaje upolityczniona i karze kraje przestrzegające praw człowieka po to, by odwrócić uwagę od sprawców we własnych szeregach. Zatem, tak jak zapowiadaliśmy przed rokiem, wobec braku postępu, Stany Zjednoczone oficjalnie wycofują się z Rady Praw Człowieka ONZ – oświadczyła Nikki Haley, amerykańska ambasador przy ONZ.

Decyzja administracji Donalda Trumpa spotkała się z krytyką niemal na całym świecie. Sekretarz generalny ONZ António Guterres powiedział, że „zdecydowanie wolałby, aby USA pozostały”, ONZ-owski komisarz ds. praw człowieka Zeid Ra’ad al-Hussein nazwał ją „rozczarowującą, choć nie zaskakującą, informacją”, brytyjski minister spraw zagranicznych Boris Johnson określił ją jako „godną ubolewania”, a Amnesty International oświadczyła, że „pokazuje ona kompletne lekceważenie przez Trumpa podstawowych praw i wolności”. Z tego chóru krytyki wyłamał się tylko premier Izraela Benjamin Netanjahu, który podziękował Trumpowi, Haley i sekretarzowi stanu Mike’owi Pompeo za „odważną decyzję wymierzoną w hipokryzję”. Permanentna, motywowana politycznie krytyka Izraela była, obok wybierania do Rady państw łamiących prawa człowieka, głównym powodem amerykańskiej rezygnacji.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane