Nadpodaż, wywołana zniesieniem limitów produkcyjnych w krajach UE, spowodowała, że ceny zjechały do poziomów nienotowanych od lat.
Reklama
Kilogram workowanego cukru kosztuje u producenta ok. 1,70 zł. Paczkowany, przeznaczony dla handlu detalicznego, ze względu na mniejszy popyt jest jeszcze tańszy – za kilogram cukrownie dostają ok. 1,68 zł. W ciągu ostatniego roku pierwszy potaniał o 33 proc., a drugi aż o 39 proc. – wynika z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Stawki za cukier na cele przemysłowe osiągnęły najniższy poziom od marca 2004 r., a dla klientów indywidualnych – od grudnia 2014 r.
To konsekwencja uwolnienia rynku w UE, do którego doszło 1 października 2017 r. Skończyły się limity produkcji. Polska mogła produkować 1,4 mln ton rocznie, a to, co wytworzono ponad przydział, musiało trafić za granicę – choć i w tym przypadku Komisja Europejska wyznaczała górną granicę – lub zostać przeznaczone na cele niekonsumpcyjne.
Producenci liczyli, że wraz ze zniesieniem ograniczeń będą mogli zwiększyć sprzedaż i dlatego w ostatniej kampanii, zakończonej na początku tego roku, zdecydowali się w pełni wykorzystać moce wytwórcze. Jak wylicza Piotr Szajner z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ), produkcja wyniosła 2,3 mln ton i była o 10,9 proc. większa niż przed rokiem. Sama Krajowa Spółka Cukrowa (KSC), która jest największym w Polsce i ósmym co do wielkości producentem cukru w Europie, skupiła ponad 6 mln ton buraków cukrowych, z których powstało ponad 900 tys. ton cukru, wobec 842 tys. ton rok wcześniej. Pozostałe trzy spółki cukrowe: Pfeifer & Langen Polska, Nordzucker Polska oraz Suedzucker Polska też zwiększyły produkcję. Okazało się jednak, że zapotrzebowanie na rynku wewnętrznym pozostało na poziomie 1,75 mln ton. Do tego produkcja cukru wzrosła też w UE. Jak szacuje Komisja Europejska, wyniosła ona w ostatniej kampanii 20,6 mln ton, czyli o 22 proc. więcej niż przed rokiem. W efekcie w krajach UE producenci dostają ok. 360 euro (1512 zł) za tonę (ostatni raz tak mało płacono im w maju 2008 r.), a w krajach pozaunijnych jeszcze mniej – 343 euro za tonę (1440 zł).
Coś jednak trzeba zrobić z nadprodukcją, więc mimo nieopłacalności eksport rośnie. W ubiegłym roku cukrownie sprzedały poza Polską 709 tys. ton cukru, podczas gdy w poprzednich latach ok. 400 tys. ton. W ciągu trzech kwartałów 2017 r. zysk netto przemysłu cukrowniczego wyniósł 615,8 mln zł, był więc o 6,4 proc. większy niż rok wcześniej. – Niskie ceny cukru w IV kw. spowodują jednak, że w całym 2017 r. wynik finansowy branży może być niższy od 955 mln zł z końca 2016 r. – wyjaśnia Piotr Szajner.
Jeszcze gorzej zapowiada się obecny rok. Eksperci mówią o ok. 200 mln zł zysku. Do tej pory najgorzej było pod tym względem w 2015 r., kiedy to branża osiągnęła go na poziomie 280 mln zł.
– Jeśli sytuacja się nie poprawi, nieuniknione są nawet straty. Ceny oferowane na giełdach są poniżej kosztów produkcji. W Londynie za tonę proponuje się już 355 dol. (1214 zł). Przed rokiem było to 560 dol. (1915 zł) – mówi Henryk Wnorowski, prezes zarządu KSC. I dodaje, że w 2018 r. spółka prognozuje rekordową sprzedaż cukru zarówno w kraju, jak i w eksporcie poza UE. Z uwagi na ceny wynik finansowy może być jednak gorszy niż w 2017 r.
– W dłuższym terminie receptą na poprawę sytuacji cukrowni w Polsce może być szersza integracja pionowa tak po stronie dostawców buraków cukrowych, jak i późniejszego wykorzystania cukru jako surowca do wyrobu produktów z większą wartością dodaną – uważa Paweł Wyrzykowski, ekspert rynków rolnych w BGŻ BNP Paribas. – Wraz z deregulacją wielkość produkcji w poszczególnych krajach będzie w dużo większym stopniu zależeć od zapotrzebowania, kosztów jego produkcji, które wynikają m.in. z warunków klimatycznych i glebowych. Kraje południa Europy mogą więc odchodzić od uprawy buraków cukrowych, a tym samym produkcji cukru – wyjaśnia Paweł Wyrzykowski.
Eksperci wskazują głównie na Grecję, Włochy, Portugalię, Hiszpanię i Chorwację. Dodają, że czynnikiem decydującym o cenach cukru jest globalny bilans. A ten jest uzależniony np. od sytuacji na rynku... paliwowym. Jak tłumaczy jeden z naszych rozmówców, trzcina cukrowa, z której powstaje ok. 80 proc. światowej produkcji cukru, jest wykorzystywana do produkcji bioetanolu.
Na razie najwięcej w tej sytuacji zyskują producenci żywności, której bazą lub znaczącym dodatkiem jest cukier, oraz klienci indywidualni. W sklepach za kilogram płaci się obecnie średnio 2,60 zł, choć jeszcze w poprzednim miesiącu cena przekraczała 3 zł. W niektórych sieciach można jednak opakowanie dostać za mniej niż 2 zł, a przy promocjach nawet mniej niż za 1 zł.
W ub.r. cukrownie sprzedały poza Polską 709 tys. ton cukru