Napotkane przez wielu mieszkańców trudności w przekształceniu spółdzielczego prawa własnościowego w prawo własności mają zniknąć. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zapowiada wyeliminowanie luki w przepisach, która obecnie może stać na przeszkodzie uzyskaniu zaświadczenia o samodzielności lokalu.
Reklama
Problemy wynikają z nieprecyzyjnych zmian w ustawie o własności lokali wprowadzonych wraz z obowiązującą od września 2017 r. ustawą o Krajowym Zasobie Nieruchomości (Dz.U. z 2017 poz. 1529). Co ciekawe, ich celem także było usunięcie luki prawnej – prowadziła ona do powstawania zabudowy mieszkalnej niezgodnej z ustaleniami planu miejscowego, decyzji o warunkach zabudowy lub pozwolenia na budowę i pozwolenia na użytkowanie.
Przed nowelizacją starosta przy wydawaniu zaświadczenia o samodzielności lokalu badał tylko jego techniczne właściwości (np. wydzielenie trwałymi ścianami). Nie miał natomiast podstaw do sprawdzania, czy wyodrębnienie mieszkania jest zgodne z aktami czy rozstrzygnięciami o charakterze planistycznym czy budowlanym. W efekcie doszło do wydzielania lokali mieszkalnych w budynkach pomyślanych jako zabudowa usługowa czy domy jednorodzinne. Dalszą konsekwencją było przekształcenie np. zabudowy rezydencjonalnej w wielkie osiedla wielorodzinne, utrudnienia transportowe, nie mówiąc już o uchybieniach technicznych (np. niedostatecznej infrastrukturze przeciwpożarowej).
Problem ten rozwiązano jednak w sposób nieudolny. Zgodnie z dodanym art. 2 ust. 1a ustanowienie odrębnej własności samodzielnego lokalu mieszkalnego następuje zgodnie z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo treścią decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz zgodnie z pozwoleniem na budowę albo skutecznie dokonanym zgłoszeniem i zgodnie z pozwoleniem na użytkowanie. Nie znowelizowano natomiast art. 2 ust. 3, zgodnie z którym spełnienie wymagań dla samodzielnego lokalu mieszkalnego starosta stwierdza w formie zaświadczenia. Wymagania te interpretuje się zaś jako techniczne warunki lokum. W przepisie nie ma bowiem wprost odniesienia do wymogów zgodności z planem zagospodarowania przestrzennego, decyzją o warunkach zabudowy itd.
W rezultacie, kiedy mieszkańcy zaczęli zwracać się do starostów o zaświadczenie, ci przekonywali, że nie mają kompetencji do przeprowadzania analiz pod kątem zgodności lokum z aktami planistycznymi i dokumentami budowlanymi (kompletne zaświadczenie jest natomiast konieczne do sporządzenia stosownego aktu notarialnego). Jeszcze większy problem pojawiał się w przypadku budynków o nieustalonym statusie prawno-planistycznym.
Po licznych skargach i odmowach wydawania kompletnych zaświadczeń przez starostwa powiatowe ministerstwo w końcu przyznało, że ustawa wymaga kolejnej, szybkiej korekty. „Planuje się doprecyzowanie przepisu art. 2 ust. 3 ustawy o własności lokali w sposób jednoznacznie określający kompetencje starosty w zakresie badania przesłanek, o których mowa w art. 2 ust. 1a” – zapowiedział Jerzy Kwieciński, wiceminister inwestycji i rozwoju, w odpowiedzi na interpelację poselską.
Obok naprawy regulacji dotyczących ustanawiania własności rząd szykuje się też do przedstawienia swoich propozycji dopłat do czynszu w ramach „Mieszkania plus”. Z informacji TOK FM wynika, że dodatki dla rodzin gorzej sytuowanych będą dostępne przez dziewięć lat, przy czym co trzy lata ich wysokość będzie obniżana. Zgodnie z założeniami 4-osobowa rodzina płacąca za wynajem 1500 zł miesięcznie będzie mogła liczyć na niecałe 500 zł dopłaty. W budżecie przewidziano na nie łącznie 200 mln zł.