Szef europejskiego banku uważa, że inflacja w końcu wzrośnie. Ale też broni ilościowego luzowania polityki pieniężnej.
Reklama
– Związek między PKB a inflacją istnieje, nawet jeśli w ostatnich latach został nieco osłabiony – mówił wczoraj członkom Parlamentu Europejskiego Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego. Uczestniczył on w cyklicznym spotkaniu z parlamentarzystami na posiedzeniu Komisji ds. Gospodarczych i Monetarnych.
Draghi przedstawił na spotkaniu swoją ocenę sytuacji gospodarczej strefy euro. Członkowie PE, zapraszając go na spotkanie, chcieli się dowiedzieć m.in. tego, czy obecny szybki wzrost gospodarczy w połączeniu z niską inflacją to zjawisko przejściowe, czy trwałe. W 2017 r. produkt krajowy brutto strefy euro był o 2,5 proc. wyższy niż rok wcześniej. To najlepszy wynik od 2011 r.
– Inflacja waha się ostatnio między 1,3 a 1,5 proc. Wpływ na nią mają głównie zmiany ceny energii i żywności. Inflacja bazowa jest ograniczona – mówił szef EBC. Przyznał, że obecny okres niskiej inflacji może być zaskakujący. Według niego jednak to, co powodowało spadek tempa wzrostu cen, np. trudna sytuacja na rynku pracy, ma charakter czasowy i w dłuższym terminie ustąpi. Jego zdaniem w długim terminie na inflację nie będą też mieć wpływu takie czynniki, jak globalizacja, zmiany demograficzne czy nowe technologie i związany z nimi wzrost przejrzystości cenowej.
Mimo oczekiwań podniesienia się poziomu cen Draghi podkreślał znaczenie prowadzonego od marca 2015 r. programu skupu aktywów. W jego ramach Europejski Bank Centralny co miesiąc kupuje obligacje o wartości 60 mld euro. Szef EBC ocenił, że perspektywy inflacji zależą od programu stymulacyjnego dla gospodarki. Zaznaczył, że kierownictwo banku nie dyskutowało dotąd nad ewentualnym przedłużeniem programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej. Zgodnie z obowiązującymi zasadami program dodruku pieniądza ma się zakończyć we wrześniu. Według Draghiego działania EBC podejmowane w ciągu trzech lat do jesieni 2017 r. podniosą w latach 2016–2020 PKB strefy euro o prawie 2 pkt proc.
Przed spotkaniami z prezesem EBC eurodeputowani mają do dyspozycji specjalne opracowania znanych ekonomistów. Jedno z nich na wczorajsze posiedzenie przygotował Marek Dąbrowski z Fundacji CASE. Dąbrowski był członkiem krajowej Rady Polityki Pieniężnej w latach 1998–2004. Jego zdaniem EBC, podobnie jak Bank Japonii, spóźniły się z rozpoczęciem programów dodruku pieniądza i są one kontynuowane zbyt długo.
„Amerykański Fed, który rozpoczął ograniczenia swojego ilościowego luzowania w ostatnim kwartale 2013 r., a potem zaczął podnosić stopy procentowe, zaś ostatecznie zadeklarował chęć stopniowego zmniejszania swojego bilansu, ma przed sobą długą drogę do normalizacji polityki pieniężnej. EBC i Bank Japonii są jeszcze dalej” – ocenił Dąbrowski. Dzisiaj podobne spotkanie do wczorajszych rozmów Draghiego z europarlamentarzystami ma w amerykańskiej Izbie Reprezentantów Jerome Powell, który od kilku tygodni stoi na czele Rezerwy Federalnej. Będzie to jego pierwsze publiczne wystąpienie w charakterze szefa Fedu.
4,5 bln euro taka jest wartość aktywów Europejskiego Banku Centralnego. Przed wybuchem kryzysu finansowego nie przekraczała 1,5 bln euro
0 proc. wynosi główna stopa procentowa EBC