Zdjęcie czarnoskórego chłopca w bluzie H&M z napisem „Najfajniejsza małpa w dżungli” szybko obiegło świat. Wiele osób poczuło się urażonych. Kontrowersyjna stylizacja okazała się największą wpadką koncernu Hennes & Mauritz AB w ostatnim czasie, choć podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej.
W 2013 r. sieć musiała wycofać ze sklepów w Kanadzie część kolekcji przygotowanej na organizowany przez siebie festiwal H&M Loves Music. Był to rezultat protestów przedstawicieli indiańskich plemion Mohawków i Odżibwejów, którzy uznali za obraźliwe wykorzystanie pióropuszy w roli modnych akcesoriów.
Tym razem jednak przeprosiny dwukrotnie wystosowane przez szwedzką spółkę nie wystarczyły. Niezadowoleni rasistowską kampanią klienci wzywali do bojkotu, artyści – m.in. popularny muzyk The Weeknd – zawiesili współpracę z brandem, a w Johannesburgu doszło nawet do zdemolowania sklepów szwedzkiej marki. Członkowie lewicowej organizacji politycznej Economic Freedom Fighters zorganizowali protest, podczas którego, ubrani w tradycyjne plemienne stroje, domagali się zamknięcia sklepów sieci w całej RPA. Dopiero półtora tygodnia po wybuchu afery koncern powołał na stanowisko globalnego lidera ds. różnorodności i integracji Annie Wu. Ma ona pilnować, by podobne sytuacje nie miały już miejsca.