Resort cyfryzacji zapowiada przyspieszenie realizacji projektów w ramach sieci szerokopasmowych.
Reklama
Dziennik Gazeta Prawna



To przede wszystkim efekt rozstrzyganych konkursów o unijne pieniądze. Według stanu na 17 stycznia br., w ramach tzw. I osi priorytetowej Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa (POPC), w realizacji są 134 umowy o dofinansowanie projektów budowy sieci szerokopasmowych, zapewniających dostęp do szybkiego internetu. – Liczba gospodarstw domowych, które mają być objęte zasięgiem projektow, wynosi 1 340 619 – podaje resort. Większość, bo aż 81 z tych umów, powinna zostać´ zrealizowana w 2018 r., pozostałe najpóźniej w 2020 r.
Jak podaje resort, całkowita kwota dofinansowania tych działań wyniosła prawie 2,3 mld zł, zaś´ kwota środków certyfikowanych (wypłaconych beneficjentom w formie zaliczek lub refundacji) zbliżyła się na koniec ubiegłego roku do 800 mln zł.
Informacje płynące z resortu są istotne z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, jeszcze w połowie grudnia ówczesna szefowa MC Anna Streżyńska informowała Sejm, że poziom realizacji wskaźników dla I osi priorytetowej POPC wyniósł... 0 proc. (w zakresie postępu rzeczowego). Pod koniec stycznia tego roku wiceszef resortu Marek Zagórski, udzielając odpowiedzi na interpelację poselską, wyjaśnił, że projekty budowy sieci szerokopasmowych charakteryzują się długim okresem planowania i realizacji. Teraz ma się to zmienić. – Projekty sukcesywnie przechodzą w fazę bezpośredniego wykonywania infrastruktury – pisze wiceminister.
Po drugie, po dymisji Anny Streżyńskiej w ramach rekonstrukcji rządu w resorcie cyfryzacji zapanował okres bezkrólewia, a bezpośredni nadzór nad nim czasowo sprawuje premier Mateusz Morawiecki. Nie brakowało więc pytań o sprawność działania resortu. Tymczasem deklaracje stamtąd płynące mówią wręcz o przyspieszeniu. Mimo to poszukiwania następcy Anny Streżyńskiej przeciągają się. Jak dotąd poznaliśmy jedynie nowego szefa Centralnego Ośrodka Informatyki (jednostki podległej MC, odpowiadającej m.in. za budowę Systemu Rejestrów Państwowych czy nowej bazy CEPiK). Od lutego funkcję tę sprawuje Marcin Walentynowicz, który zastąpił na tym stanowisku Marcina Suchara. Na razie jego głównym zadaniem jest poprawa jakości działania systemu CEPiK, z którego korzystają urzędnicy wydziałów komunikacji.
Swój udział w łataniu białych plam na internetowej mapie Polski ma też sektor komercyjny. Fundacja Orange właśnie otworzyła w Kozerkach koło Grodziska Mazowieckiego setną Pracownię Orange (liczba nieprzypadkowo nawiązuje do 100-lecia niepodległości Polski). W przedsięwzięcie zaangażowane są samorządy, szkoły i świetlice wiejskie. Spektrum zajęć w pracowniach jest szerokie: z badań fundacji wynika, że w 94 proc. tych obiektów organizowane są zajęcia z korzystania z internetu, 85 proc. organizuje gry i konkursy, a 84 proc. warsztaty i szkolenia. Organizowane są też pokazy filmowe, wystawy czy nawet sztuki teatralne. Co piąta pracownia stawia na różnego rodzaju debaty.
To zresztą niejedyne działania operatora związane z upowszechnianiem internetu w Polsce. W ramach wygranych konkursów z POPC doprowadzi łącze światłowodowe do ponad 3,7 tys. szkół, a w ramach programu „100 megabitów na stulecie niepodległości” (w którym jest największym inwestorem) – do kolejnych 4,5 tys. W sumie mowa o prawie połowie wszystkich placówek w Polsce.
Swoje inicjatywy w zakresie upowszechniania internetu w szkołach zaczyna wdrażać także rząd. W połowie grudnia 2017 r. w życie weszła ustawa o Ogo´lnopolskiej Sieci Edukacyjnej (OSE), za budowę której odpowiada teraz Naukowa i Akademicka Siec´ Komputerowa – Pan´stwowy Instytut Badawczy (NASK). Aktualnie trwają przygotowania do uruchomienia projektu, a harmonogram podłączania szkół do OSE ma być znany najpóźniej w drugim kwartale tego roku. Plan zakłada, że w tym roku podłączonych zostanie do 1,5 tys. lokalizacji, w przyszłym roku – do 12,7 tys., a w 2020 r. – do 19,5 tys. (wartość docelowa).
Ministerstwo planuje też zaktualizować cele, jakie mamy do osiągnięcia w zakresie cyfryzacji Polski. Pierwszy to zapewnienie wszystkim gospodarstwom domowym dostępu do internetu o prędkości co najmniej 30 Mb/s. Drugi to doprowadzenie łącza o prędkości min. 100 Mb/s do połowy polskich domostw.