Kiedy w roku 2007 wchodziliśmy w nową perspektywę finansową UE, nikt nie spodziewał się, że ogłoszenie naborów do konkursów nastąpi już w pierwszej połowie tamtego roku. Nikt chyba nie zakładał, że dwa lata później niektóre działania w ogóle nie będą uruchomione, a w ramach tych najbardziej popularnych będziemy mieli za sobą dopiero po jednej rundzie.

Zaczęło się od łącznego ogłoszenia rund do działań 4.2, 4.4 oraz 4.5 PO IG w maju 2008 roku. Ponieważ tylko Działanie 4.4. miało rundę zamkniętą, to finał każdej z nich przypadł na inny termin. Nie zmieniło to jednak samego zainteresowania, które w ramach każdego z działań było duże.

Przedsiębiorcy zaskakują

Zgodnie z oczekiwaniami, także tym razem przedsiębiorcy zgłosili chęć pozyskania środków znacznie przekraczających budżety i alokacje poszczególnych działań na daną rundę. W ramach Działania 4.2 jeszcze przed końcem czerwca zakończono nabór wniosków, ponieważ wykorzystano budżet na rok 2008. Z 94 wniosków wsparcia udzielono ponad połowie (55 projektom).

Trochę inna statystyka charakteryzowała Działanie 4.5, czyli źródła wsparcia dla naprawdę dużych projektów inwestycyjnych i usługowych. W ramach tego działania konkurs trwał niemal do końca sierpnia. W tym czasie wpłynęło do Ministerstwa Gospodarki 14 wniosków - cztery na inwestycje produkcyjne (4.5.1) oraz dziesięć na działania usługowe oraz B+R (4.5.2). Wsparcie uzyskały jedynie dwa projekty w ramach 4.5.1 oraz siedem spośród wniosków złożonych w drugim poddziałaniu.

Tak jak się spodziewano, najwięcej emocji dostarczyło przedsiębiorcom Działanie 4.4. Tam liczba złożonych wniosków była największa (493) pomimo limitu wartości inwestycji na poziomie minimum 8 milionów złotych.

W tym przypadku nie decydowała kolejność zgłoszeń, ale przygotowanie wniosku. O dobrej jakości składanych dokumentacji świadczy fakt, że jedynie 15 z nich zostało odrzuconych na etapie oceny formalnej, a 315 wniosków na kwotę ponad 4 mld zł uzyskało co najmniej 60 punktów.

Mimo dodatkowego 1 mld zł alokowanych na Działanie 4.4, tylko 182 wnioski uzyskały rekomendację do wsparcia (blisko 37 proc.). Zaowocowało to wysokim limitem punktacji, jaki był wymagany do uzyskania dofinansowania. 75 pkt (na 100 możliwych) to bardzo wysoki pułap zarówno dla firm małych i średnich, jak też dla dużych przedsiębiorstw.

Obecnie kryteria uległy zmianie. Pytanie tylko, czy w najbliższej rundzie będzie podział listy beneficjentów i budżetu działania na firmy duże oraz z sektora MSP. Jeśli tak, oznaczać to będzie utrzymanie dotychczasowych preferencji mniejszych firm względem dużych koncernów.