Kryptowaluty eliminują konieczność istnienia banków centralnych, redukują wpływ rządu na rynek. I ograniczają konieczność istnienia pośredników.
Lubią uchodzić za nowoczesnych, a na pewno na nowoczesnych wyglądać (te garnitury, te zegarki!). W reklamach swoich usług dają nam do zrozumienia, że są bezinteresownymi dobrodziejami. Oferują nam – tak twierdzą – bardzo korzystnie oprocentowane pożyczki, a nasze depozyty na ich kontach są całkowicie bezpieczne. Tak naprawdę jednak mentalność bankierów przypomina krótkowzroczną mentalność taksówkarską. Tak jak korporacyjni taksówkarze zwalczają konkurencyjnego Ubera, tak bankierzy chcą zwalczać inny przejaw rewolucji technologicznej. Kryptowaluty.
Podczas niedawnego posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz sugerował zakaz inwestowania w kryptowaluty. Uzasadniał ten postulat w stylu taksówkarskim, czyli przewrotnym – dbałością o interes klientów.