Posiadacze kryptowalut ostrzegają przed DasCoinem

autor: Patryk Słowik21.11.2017, 07:56; Aktualizacja: 21.11.2017, 08:46

DasCoin nie jest walutą cyfrową. Nie jest oparty na właściwej dla kryptowalut technologii oraz posiada tylko jednego emitenta, zamiast być zdecentralizowany. Taki komunikat przekazało Polskie Stowarzyszenie Bitcoin. Fani najpopularniejszej kryptowaluty ostrzegają, że coraz więcej podmiotów chce podpiąć się pod popularność Bitcoina, mimo że oferują znacznie gorszy produkt.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (2)

  • victor(2017-12-12 10:31) Zgłoś naruszenie 10

    Porównywanie Bitcoina do normalnego pieniądza tylko świadczy, że nie masz pojęcia o czym się wypowiadasz. Tak samo, o kopaniu Bitcoina. 76% jest już wykopane i każdy zainteresowany wie, że zostanie osiągnięta maksymalna ilość monet i brak możliwości wykopania nowych. Jeśli podaż będzie bliżej osiągnięcia maksymalnej ilości, a w zamian będzie wzrastał popyt i możliwości wykorzystania Bitcoina, to nie ma możliwości, że jego cena zmaleje a nawet, ze nie będzie rosła. Trzeba najpierw zrozumieć technologię, żeby móc się o niej w sensowny sposób wypowiadać.

    Odpowiedz
  • Pesymista(2017-11-21 18:29) Zgłoś naruszenie 01

    Przed inwestowaniem w Bitcoina też bym przestrzegał... szanse na zysk spekulacyjny są i tu i tu, ale w obu przypadkach jest to ryzykowne. Bitcoin ma sztucznie nadaną wartość, której nic nie gwarantuje. Obecnie jego kurs jest wynikiem mody na Bitcoina oraz pewnej bańki inwestycyjnej. To tak jakby nagle nastala moda na rubla i jego kurs zaczął gwałtownie iść w górę, krótkoterminowo można by zarobić, ale wiadomo, że ruble to słaba waluta. I tak rubel jest powszechnie wymienialny oraz jest walutą stosowaną w Rosji. Bitcoin (i inne kryptowaluty) nie jest powszechnie wymienialny i nigdzie nie jest akceptowalny (dla reklamy w kilku miejscach na świecie). O ile mając ruble można by nimi próbować zapłacić w polskim sklepie czy na targu, o tyle Bitcoina "nikt" nie weźmie. Bitcoin to ciekawy eksperyment w trakcie realizacji, którego wyniku nikt nie przewidzi. Na razie giganci sieci zarabiają wykopując walutę i sprzedając ją na giełdach (zamieniając na realne pieniądze), jeżeli w ich portfelach nie będzie bitcoinów (a nie będzie), to jeden krach na giełdach bitcoinowych spowoduje, że zamknął "kopalnie" i wtedy runie infrastruktura sieci (kopacz, który nie ma bitcoinów, a obsługa infrastuktury przestała się opłacać zamknie ją w jednej chwili - gdyż już zarobił). Zostaną posiadacze "waluty" bez wartości.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane