Projekt ograniczający handel w niedziele może wymagać notyfikacji Komisji Europejskiej – wynika z opinii Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Oznacza to, że cała procedura uchwalenia zmian może się wydłużyć o co najmniej kilka miesięcy.
– Stanowisko MSZ ma istotne znaczenie i wymaga namysłu. Analizujemy je pod kątem dalszych prac legislacyjnych – tłumaczy Janusz Śniadek, poseł PiS, sprawozdawca obywatelskiego projektu w sprawie wolnych niedziel.
Resort podkreślił, że proponowane przepisy ograniczają sprzedaż w sklepach i platformach internetowych. Handel elektroniczny stanowi jednak usługę społeczeństwa informacyjnego. Jego ograniczenie może wymagać notyfikacji zgodnie z wymogami określonymi w art. 5 i 6 dyrektywy 2015/1535 z 9 września 2015 r. ustanawiającą procedurę udzielania informacji w dziedzinie przepisów technicznych oraz zasad dotyczących usług społeczeństwa informacyjnego (Dz.Urz. z 2015 r. L 241). Zgodnie z tymi przepisami państwa członkowskie odraczają przyjęcie projektowanych zmian co najmniej o trzy miesiące (począwszy od daty otrzymania przez Komisję komunikatu w tej sprawie).
Reklama
Jednocześnie MSZ przypomniał, że stosowanie krajowych przepisów ograniczających sprzedaż do produktów zagranicznych co do zasady nie oznacza zakazanego utrudnienia wymiany handlowej między państwami członkowskimi UE. Warunkiem jest jednak, aby regulacje te obowiązywały wszystkie zainteresowane podmioty prowadzące działalność na terenie danego kraju i dotyczyły w tym samym zakresie produktów krajowych i tych pochodzących z innych państw. Tymczasem projektodawcy nie przedstawili analizy wpływu zakazu handlu na obrót towarami z Polski i z zagranicy. Nie można więc przeprowadzić oceny zgodności projektu z art. 34 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.Urz. z 2012 r. C 326). Gdyby okazało się, że skutki zakazu niedzielnego handlu są bardziej dotkliwe dla produktów zagranicznych, konieczne będzie wykazanie, że jest to uzasadnione i proporcjonalne w stosunku do przyjętego przez projektodawcę celu (ograniczenie pracy w niedzielę).
– Istotne znaczenie ma przede wszystkim zastrzeżenie dotyczące handlu internetowego. Będziemy musieli zastanowić się nad brzmieniem przepisu, który zakłada ograniczenia w tym zakresie – tłumaczy Janusz Śniadek.

Reklama
O tym, że obywatelski projekt może wymagać unijnej notyfikacji, przekonywali już wcześniej posłowie opozycji, którzy nie popierają wprowadzenia niedzielnego zakazu, oraz przedstawiciele organizacji pracodawców.
– Piłka jest teraz po stronie marszałka Sejmu. To od niego zależy, czy rozpocznie procedurę notyfikacyjną, czy też pozwoli na kontynuację prac legislacyjnych nad projektem – mówi Krzysztof Kajda, radca prawny, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan (KL).
Podkreśla, że rok temu podobna sytuacja (nawet pod kątem branży) dotyczyła ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Wydana wtedy przez MSZ opinia wskazywała na ryzyka związane z uchwaleniem ustawy oraz bardzo prawdopodobne zakwestionowanie jej przez Komisję Europejską.
– Sejm ustawę uchwalił i po kilku tygodniach Komisja Europejska wszczęła procedurę zawieszającą pobór podatku. Posłowie już dwukrotnie musieli zawieszać jego pobór na kolejny rok. Pytanie, czy decydenci wyciągną wnioski z negatywnych doświadczeń związanych z tamtymi regulacjami – podsumowuje ekspert Konfederacji Lewiatan.