Choć kolejarze wciąż nie zdołali zrealizować zapowiadanej od kilkunastu lat modernizacji linii średnicowej w Warszawie, przedstawili właśnie jeszcze bardziej śmiałe plany inwestycyjne. Przy stale rosnącym ruchu pociągów istniejące teraz cztery tory (dwa dla ruchu dalekobieżnego i dwa dla aglomeracyjnego) między stacjami Warszawa Zachodnia i Warszawa Wschodnia nie wystarczą. Dlatego zapadła decyzja, by w stolicy wydrążyć kolejny tunel, w którym znajdą się dwa tory dla pociągów dalekobieżnych.

Po co nowy tunel średnicowy?

To pozwoliłoby podwoić przepustowość średnicy dla połączeń długodystansowych. Na godzinę będzie mogło przejeżdżać przez Warszawę 20 dodatkowych par pociągów. Marcin Mochocki z zarządu spółki PKP Polskie Linie Kolejowe zaznacza, że jest to konieczne w związku z planami dociągnięcia do stolicy szybkiej linii igrek z Wrocławia i Poznania, a także ze względu na szykowane poszerzanie do czterech torów kolejnych wlotów do Warszawy. Nowy tunel ma być wydrążony zmechanizowaną tarczą pod istniejącą linią średnicową. Jego zachodni kraniec znalazłby się w rejonie istniejącego przystanku Warszawa Główna. Analizowane są dwa warianty wschodniego wyjścia z tunelu. Pierwszy scenariusz zakłada, że kończyłby się na skarpie warszawskiej i dalej tory prowadziłyby mostem nad Wisłą. W drugiej wersji zostałby dociągnięty niemal do stacji Warszawa Wschodnia.

W nowym tunelu mają się znaleźć dwa podziemne perony, które zostaną zlokalizowane pod istniejącymi peronami Dworca Centralnego. Wstępnie założono, że budowa nowego tunelu będzie kosztować 4 mld zł. Ma on zostać zrealizowany do 2040 r., ale faktyczny termin będzie zależał od pozyskania pieniędzy na ten cel. Pewne jest, że dodatkowa inwestycja wymusi zmiany projektu modernizacji istniejącej linii średnicowej. Na razie wiadomo, że na początku 2027 r. na jej wschodnim krańcu zacznie się generalna przebudowa Warszawy Wschodniej. Przebudowany dworzec ma być w pełni zadaszony i przystosowany do obsługi niepełnosprawnych. Prace potrwają tu do 2030 r.

Trzeba zmienić projekt linii średnicowej

Dodatkowo trzeba przeprojektować linię średnicową między Warszawą Zachodnią i Wschodnią. Chodzi o to, żeby w czasie przewidzianej na lata 2031–2035 i wycenianej na 5 mld zł modernizacji tego odcinka wykonać jak najwięcej prac, które następnie pozwolą zbudować kolejny tunel średnicowy. Pod Dworcem Centralnym ma wtedy powstać podziemna konstrukcja z peronami dla przyszłej inwestycji. PKP PLK twierdzą, że inwestycje trzeba planować przyszłościowo, by uwzględnić rosnący ruch. Jednocześnie powstaje pytanie, czy modernizacja istniejącej linii średnicowej po raz kolejny nie odsunie się w czasie. Terminów jej przebudowy było już wiele, a pierwsze plany zakładały, że prace skończą się na początku tej dekady.

Jednocześnie PKP PLK przedstawiły plany rozbudowy całego węzła warszawskiego, rozłożone na kilkanaście lat. Założenie jest takie, że etapami modernizowane będą kolejne wloty do stolicy. Prace mają polegać na rozbudowie układu do czterech torów, co pozwoli zwiększyć przepustowość i odseparować ruch dalekobieżny od aglomeracyjnego. Na pierwszy ogień ma pójść wylot z Warszawy do Gdańska. Tu planowany jest nowy skrót spod Legionowa do Nasielska, co pozwoli przyspieszyć przejazd składów dalekobieżnych. W kolejnym etapie do czterech torów byłby rozbudowany wylot do Radomia (z Warszawy Zachodniej do Czachówka). PKP PLK przyznają, że na inwestycje w węźle potrzebne będzie kilkadziesiąt mld zł. Przy spodziewanym ograniczeniu dofinansowania z Unii Europejskiej w kolejnych perspektywach można się spodziewać, że realizacja planów mocno rozciągnie się w czasie.