Transformacja gospodarcza Ukrainy jest dziś jednocześnie koniecznością i ogromnym wyzwaniem – podkreśla Chrystia Freeland, była wicepremier Kanady, a obecnie doradczyni prezydenta Ukrainy. Jak zaznacza, Polska lepiej niż jakikolwiek inny kraj na świecie rozumie skalę trudności, przed którymi stoi Ukraina, ale także potencjał, jaki może zostać uwolniony w długim horyzoncie.
Freeland przypomina, że po rozpadzie Związku Radzieckiego poziom PKB per capita w Polsce i Ukrainie był zbliżony. - Dziś polska gospodarka znajduje się w zupełnie innym miejscu: polskie PKB per capita jest około pięć razy wyższe niż w Ukrainie. Jej zdaniem to najlepszy dowód na to, jak wiele można osiągnąć dzięki konsekwentnym reformom i długofalowej strategii rozwoju. Choć obecnie Ukraina przeżywa mroczne czasy, zarówno Ukraińcy, jak i Europejczycy powinni patrzeć na polskie doświadczenie jako na realny punkt odniesienia - mówi.
Była wicepremier Kanady zwraca uwagę, że przez dekady w Polsce istniał szeroki konsensus co do konieczności przeprowadzenia reform. - Proces ten był bolesny i wymagał determinacji, ale w długiej perspektywie przyniósł wymierne efekty. Jej zdaniem Ukraina znajduje się dziś w podobnym momencie historycznym. Determinacja, którą Ukraińcy pokazali na froncie wojennym, będzie teraz potrzebna na froncie gospodarczym - wyjaśnia. Podkreśla też, że będzie trudno, ale, podobnie jak w Polsce, wysiłek ten może się opłacić.
Rozmówczyni DGP potwierdza również, że polski biznes może odegrać istotną rolę w powojennej odbudowie Ukrainy. - W Davos przedstawiciele różnych sektorów, w tym branży zbrojeniowej, z dużym entuzjazmem mówili o możliwościach zaangażowania w Ukrainie. Kraj ten już dziś pokazuje, jak może wyglądać wojna przyszłości, dlatego współpraca z ukraińskim wojskiem i sektorem obronnym staje się istotna dla państw, które chcą budować własne zdolności obronne - mówi.
Jednocześnie Chrystia Freeland zaznacza, że to dopiero początek procesu. - Najważniejszym warunkiem przyciągnięcia poważnych inwestycji pozostaje bezpieczeństwo. Bez niego trudno mówić o trwałej odbudowie i rozwoju. Dlatego podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos wiele rozmów koncentrowało się na tym, jak sprawić, by Ukraina była jednocześnie suwerenna, bezpieczna i prosperująca – mówi. Te trzy elementy – jak podkreśla Freeland – są ze sobą nierozerwalnie powiązane i mogą uczynić z Ukrainy realną tarczę dla Europy.
W szerszym kontekście doradczyni prezydenta Ukrainy apeluje także o większą wiarę Europy we własne możliwości. Jej zdaniem obecny moment historyczny to „chwila Europy”. - Przez stulecia kontynent ten odgrywał kluczową rolę w świecie, a dziś ma do zaoferowania coś wyjątkowego: system wartości oparty na demokracji oraz porządek międzynarodowy oparty na zasadach, a nie na prawie silniejszego. Z takim nastawieniem Europa – wspierana przez partnerów takich jak Kanada – może ponownie objąć rolę globalnego lidera – zaznacza Chrystia Freeland.