Projekt ograniczający sprzedaż w niedziele utknął w Sejmie. Perspektywy na to, że wejdzie w życie od przyszłego roku, są minimalne. A to stawia pod znakiem zapytania powodzenie obywatelskiej inicjatywy.
Jedno posiedzenie podkomisji, ogólna dyskusja, kilkadziesiąt zastrzeżeń do projektu ze strony pracodawców, brak ostatecznej wersji nowych przepisów – to dotychczasowy efekt prac niższej izby parlamentu nad obywatelskim projektem ograniczającym handel w niedziele. Nie wróży to najlepiej propozycjom przedstawionym przez NSZZ „Solidarność”. Zwłaszcza że o formę ograniczeń wszyscy spierają się ze wszystkimi – związki zawodowe z pracodawcami branży handlowej, a rząd – z jednymi i drugimi.
Zamrażarka działa