Bank Ochrony Środowiska czwarty raz w ciągu dwóch lat (i tygodnia) stracił prezesa. Rada nadzorcza nie przedłużyła mandatu Stanisławowi Kluzie i trzeba będzie poszukać następcy. Powinien się znaleźć w ciągu kilku dni, bo p.o. prezesem na niewiele ponad tydzień został Emil Ślązak, sekretarz rady nadzorczej.
ikona lupy />
Zmiany prezesów w największych spółkach Skarbu Państwa / Dziennik Gazeta Prawna
BOŚ ponosił w ostatnich latach straty związane m.in. z nietrafionymi inwestycjami. Kluza doprowadził do przyjęcia programu naprawczego i wyprowadził bank na plus (pomogło mu to, że podmioty objęte sanacją nie płacą podatku od instytucji finansowych).
Ale BOŚ nie jest jedynym przykładem państwowej spółki z dużą rotacją na fotelu prezesa. W tym roku wymiany szefów spółek dotyczą przede wszystkim instytucji rynku finansowego.
Kilka tygodni temu prezesem PZU został Paweł Surówka, który zastąpił Michała Krupińskiego. Na obsadę czeka stanowisko prezesa Alior Banku po tym, jak zwolnienie jego fotela zapowiedział główny twórca tej instytucji Wojciech Sobieraj. Za kilkanaście dni powinniśmy też poznać nazwisko nowego prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. Na początku roku zwolniona została Małgorzata Zaleska, która rządziła GPW od stycznia 2016 r.
Najbardziej stabilną instytucją, jeśli chodzi o obsadę stanowiska prezesa, jest jak dotąd PKO BP – największy krajowy bank. Od jesieni 2009 r. nieprzerwanie kieruje nim Zbigniew Jagiełło. Jego kadencja kończy się za dwa tygodnie.
Niepewność związana jest z losami Luigiego Lovaglio, prezesa Banku Pekao, mającego od wczoraj państwowych właścicieli – PZU i Polski Fundusz Rozwoju. Mimo deklaracji, że może on przez pewien czas pozostać na stanowisku, nie ma pewności, jak będą układały się jego stosunki z wybieraną dziś radą nadzorczą. Wśród zgłoszonych kandydatur jest niewielu doświadczonych finansistów.