Operatorzy komórkowi tracą grube miliony, bo część połączeń do ich klientów jest realizowana za pomocą tzw. FCT, czyli urządzeń pozwalających kierować połączenia do sieci komórkowych. Walcząc z tym, operatorzy wyłączają wykorzystywane do tego karty SIM.

Operatorzy przyznają, że FCT nie są w Polsce zakazane.

Dodaje jednak, że w ich opinii wykorzystywanie w nich kart SIM bez podpisania odpowiedniej umowy jest łamaniem prawa. Argumentują, że zgodnie z prawem telekomunikacyjnym terminowanie ruchu do sieci komórkowej ma odbywać się przez punkty styku sieci operatorów, a nie z wykorzystaniem SIM operatora i jego stacji nadawczo-odbiorczych.

FCT wykorzystywane są głównie do kierowania do komórek połączeń zagranicznych. Co ciekawe, sami operatorzy mają w ofercie dla biznesu FCT zwane bramkami GSM. Według operatorów, korzystanie z FCT jest legalne, jeśli firma podpisała z operatorem odpowiednią umowę, a FCT pracuje na potrzeby tej konkretnej firmy.

Ceny hurtowe i detaliczne

FCT są opłacalne, bo dzięki licznym promocjom cena detaliczna minuty w połączeniu wewnątrz sieci jest zdecydowanie niższa niż hurtowa za zakończenie połączenia w sieci komórkowej (tzw. MTR). W efekcie tzw. efceciarze lub firmy korzystające z ich usług mogą oferować np. na zagranicznych giełdach hurtowe ceny rozmów do Polski taniej niż inni. Są także krajowi operatorzy, którzy mają ceny detaliczne rozmów do sieci komórkowych niższe niż MTR. Pytani, czy korzystają z FCT, zaprzeczają i tłumaczą, że usługę zakańczania połączenia kupują w innej firmie. Sieci komórkowe na tych różnicach cen detalicznych i hurtowych tracą łącznie dziesiątki milionów złotych rocznie.

Operatorzy komórkowi od lat starają się zwalczać FCT. Reprezentująca ich Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji kilkakrotnie kierowała wnioski do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o sprawdzenie, czy takie firmy jak np. giełdowa spółka Mediatel, a także przejęty w tym roku przez Mediatel Elterix nie korzystają z FCT. Kontrole UKE tego nie wykazały lub - jak w przypadku firmy Elita i Artel Polska - firmy zaprzestały działalności telekomunikacyjnej. W przypadku Mediatelu UKE stwierdził, że bardzo prawdopodobne jest, iż operatorzy telekomunikacyjni przekazujący ruch z Mediatelu do sieci komórkowych korzystają z FCT. PIIT sugeruje, że polskie prawo powinno zabraniać używania FCT. Tak jest w Portugalii.

Według operatorów skala procederu związanego z wykorzystaniem FCT jest duża. Nie chcą jednak mówić o liczbach. Z informacji i szacunków GP wynika, że w skali roku uruchamiane jest w FCT co najmniej 2,5 mln kart SIM, czyli ponad 10 proc. ogółu przedpłaconych kart działających w Polskich sieciach. Najwięcej w sieciach Plus i Orange.

FCT operatorzy zwalczają głównie odłączając karty SIM używane w tych urządzeniach.

Z informacji GP wynika, że rocznie dezaktywowanych jest do miliona SIM. Karty są odłączane z wykorzystaniem specjalnego oprogramowania. Najskuteczniejsze - według rozmówców GP - ma sieć Era, które w II połowie 2008 r. drastycznie ograniczyła wykorzystywanie swych SIM w FCT.

Pomyłkowe odłączenie

Nie wszystkie odłączone karty były używane w FCT. Takie pomyłki w 2007 roku dotknęły np. niektórych klientów sieci Play. Jak tłumaczą operatorzy, takie zdarzenia to z jednej strony ich pomyłka, a z drugiej świadczy, że efceciarze coraz lepiej się maskują, upodabniając ruch z kart w FCT do ruchu w zwykłym telefonie. FCT wysyłają i dobierają SMS, a także rozmowy.

- W sprawach cywilnych, jakie operatorzy wytoczyli osobom zidentyfikowanym na podstawie umów jako te, która były właścicielami kart wykorzystywanych w FCT, a więc niezgodnie z umową z operatorem, wydano wiele wyroków korzystnych dla operatorów. Sprawy karne, które toczą się od lat, są nadal na etapie postępowań przygotowawczych w prokuraturach - mówi Elżbieta Sadowska, rzecznik Polkomtelu.

W kierowanych do prokuratur zawiadomieniach operatorzy zarzucali podmiotom zidentyfikowanym jako właściciele kart SIM wykorzystywanych w FCT m.in. oszustwo (wykorzystanie kart niezgodnie z warunkami umowy) oraz sugerowali, że łamana jest tajemnica telekomunikacyjna (możliwość podsłuchiwania lub wręcz nagrywania rozmów realizowanych z wykorzystaniem FCT).

PIIT zwraca uwagę, że korzystanie z FCT powoduje naruszanie prawa w części związanej z bezpieczeństwem państwa: przy połączeniach z użyciem tzw. bramek w systemach billingowych pojawiają się numery kart SIM z FCT, a nie rzeczywiste numery, z których dzwoniono. Te ostatnie można, co prawda, ustalić, ale jest to czasochłonne.