Związki zawodowe zgodziły się na włączenie Katowickiego Holdingu Węglowego do Polskiej Grupy Górniczej. Transakcja ma zostać dopięta do końca miesiąca. – Przegraliśmy – powiedział DGP w środę tuż po podpisaniu porozumienia Piotr Bienek, wiceszef Solidarności w KHW.
Związkowcy zgodzili się m.in. na rozwiązanie obowiązującego w holdingu zbiorowego układu pracy, jednak przez rok po połączeniu warunki ich pracy i płacy nie będą zmieniane. A do końca tego roku ma powstać układ zbiorowy PGG, który obejmie 40-tysięczną załogę dziewięciu kopalń.
Podpisując wczoraj porozumienie, strona społeczna KHW zrezygnowała również z czternastki. Tej bowiem w PGG nie ma, a w KHW nadal obowiązuje. Górnicy dostaną jednak do 3 marca zaległą czternastkę za 2016 r.; na razie na ich konta wpłynęło tylko ok. 15 proc. świadczenia. – Ostatnia rata ostatniej czternastki – podsumowuje Bienek. Związkowcom udało się podtrzymać nadzieję na dalsze funkcjonowanie kopalni Wieczorek i ruchu Śląsk, czyli rudzkiej części kopalni Wujek. Do końca marca, a więc przed połączeniem obu spółek węglowych, część Wieczorka trafi do likwidacji w Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Druga część będzie nadal pracować. Z kolei część ruchu Śląsk może zostać przyłączona do kopalni Ruda.
Reklama
To pozwoliłoby wybrać złoże zakładu do końca od strony Halemby. Sęk w tym, że Śląsk jest na liście kopalń do zamknięcia zgłoszonej przez polski rząd w Brukseli. W listopadzie Komisja Europejska zatwierdziła Polsce 8 mld zł pomocy publicznej na likwidację nierentownych kopalń, ale na tej wspomnianej liście Wieczorka nie ma. – Wszystkie zmiany w dokumentach notyfikowanych przez KE będą wymagały zgody Brukseli. W przeciwnym razie KE może nawet cofnąć zgodę. Nie można dowolnie dysponować tymi pieniędzmi – mówi DGP osoba znająca sprawę. Komisja Europejska ma dostać w przyszłym tygodniu biznesplan połączonych spółek.
Wczoraj resort energii rozpoczął rozmowy z inwestorami „dużej PGG”. 700 mln zł łącznego dokapitalizowania zadeklarowały Enea, TF Silesia i Węglokoks. Jednak zdaniem właściciela potrzeba ponad miliard. Trwa poszukiwanie brakujących środków. Na dzisiaj z kolei przedstawiciele Ministerstwa Energii zaplanowali rozmowy z bankami, którym KHW jest winien 1,2 mld zł (suma jego zobowiązań to 2,5 mld zł). Zdaniem państwowego właściciela połączenie węglowych firm to jedyny sposób na przetrwanie KHW, który utracił płynność finansową i któremu groziłoby bankructwo.