statystyki

Christensen: Boom po słowach Trumpa zaraz się skończy

autor: Lars Christensen15.12.2016, 07:41; Aktualizacja: 15.12.2016, 08:34
Donald Trump

Szansa na krótkoterminowe przyspieszenie wzrostu gospodarczego w USA istnieje, skoro w momencie wyboru Trumpa oczekiwania inflacyjne pozostawały poniżej 2 proc.źródło: ShutterStock

W ekonomii szczególnie fascynujący jest wpływ, jaki mają na nią oczekiwania. Ogólnie rzecz biorąc, konsumenci i inwestorzy patrzą w przód, co znaczy, że zmiany w polityce ekonomicznej mają wpływ na wskaźniki, jeszcze zanim zostaną wprowadzone w życie. Przykładem są oczekiwania wobec polityki pieniężnej. Powszechnie się przecież spodziewano, że Rezerwa Federalna zwiększy stopy procentowe o 0,25 pkt proc. (decyzja zapadła wczoraj wieczorem, już po zamknięciu tego wydania DGP).

Jeśli spojrzymy na rynki, spodziewany wzrost stóp został już w znacznym stopniu wyceniony na rynkach walutowym, obligacji i kapitałowym. Innymi słowy, Rezerwa Federalna de facto zdążyła już zaostrzyć politykę pieniężną, co z kolei oznacza, że podwyższenie stóp miało wpływ na amerykańską gospodarkę jeszcze przed podjęciem decyzji, czy je faktycznie podwyższyć. To z grubsza ta sama historia, co z Donaldem Trumpem. Republikanin został wybrany na prezydenta USA, ale nie obejmie urzędu przed końcem stycznia. To jednak nie oznacza, że jego polityka ekonomiczna nie przynosi już pierwszych efektów.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane