statystyki

Woś o książce Aleksandrowicza i Fandrejewskiej-Tomczyk: Banki piszą historię

16.09.2016, 08:06; Aktualizacja: 16.09.2016, 11:52
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Kto pisze historię? Oczywiście zwycięzcy. A kto jest zwycięzcą kapitalizmu? Oczywiście ci, którzy kontrolują kapitał. A kto kontroluje kapitał? Oczywiście banki. A tu akurat mamy do czynienia z historią polskich banków. A więc opowieścią o zwycięzcach, i to na dodatek napisaną na zamówienie tychże zwycięzców.

Reklama


Kto jednak sądzi, że efekt tego zamówienia jest łatwy do przewidzenia, ten mimo wszystko się myli. Bo bankowcy na wykonawców tego swojego autoportretu wybrali jednak bardzo dobrych dziennikarzy. A oni z tego – wydawałoby się beznadziejnego – przedsięwzięcia wycisnęli wiele. Nie mówię, że stworzyli perełkę, bo to też by było kłamstwo. Ale przynajmniej spod ich ręki wyszła książka, którą da się czytać. Czasem nawet z niemałym zaciekawieniem.

Tych autorów było dwoje. To od lat związana z „Rzeczpospolitą” Aleksandra Fandrejewska oraz (zmarły niestety kilka miesięcy temu) Piotr Aleksandrowicz, w przeszłości m.in. naczelny „Rzepy” i szef działu biznes w „Newsweeku”. I tu znowu zaskoczenie. Bo kto choć trochę orientuje się w polskiej publicystyce ekonomicznej, ten doskonale wie, że akurat Aleksandrowicz był postacią o poglądach bardzo wyrazistych, by nie rzec ortodoksyjnych. Nie będzie chyba nadużyciem, jeśli nazwę te poglądy liberalnymi. A samego Aleksandrowicza autorem, który do końca tępił wszelkie przejawy najmniejszego nawet odstępstwa od zasady, że rynek ma zawsze rację. Tym bardziej jestem więc zbudowany, że książka, która wyszła spod ręki duetu Aleksandrowicz/Fandrejewska, jest aż tak ortodoksyjnie wolnorynkowa, jak się spodziewałem przed lekturą.

„Reforma polskiego systemu...” składa się z rozmów. Ich bohaterami są ludzie, którzy polską bankowość w czasach pierwszego piętnastolecia (1987–2004) tworzyli. Przepytywane postacie dzielą się więc na powszechnie znane osoby publiczne (Leszek Balcerowicz, Hanna Gronkiewicz-Waltz) oraz bohaterów z drugiego planu (Stefan Kawalec, Andrzej Topiński, Bogusław Kott), czasem już wręcz zupełnie zapomnianych (Władysław Jaworski, Ryszard Kowalski). Klucz chronologiczny pozwala się w tym wszystkim nie pogubić. A czytelnie nazwane i „podprowadzone” rozdziały pokazują, że autorzy próbowali naświetlić sprawę z wielu różnych perspektyw. To sprawia, że nawet czytelnik spoza ścisłego kręgu zainteresowanych sprawami bankowości znajdzie w przerzucaniu tych wywiadów pewną frajdę.


Pozostało jeszcze 40% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama