Brexit jeszcze postraszy firmy

autor: Marek Chądzyński18.08.2016, 07:29; Aktualizacja: 18.08.2016, 09:20
Słaby funt mógłby zaszkodzić firmom i branżom, które handlują z Brytyjczykami.

Słaby funt mógłby zaszkodzić firmom i branżom, które handlują z Brytyjczykami.źródło: ShutterStock

Eksporterzy przygotowali się na obecne osłabienie funta. Ale przyszły rok jest dużą niewiadomą. Od dnia, w którym Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu z Unii Europejskiej, kurs funta w złotych spadł o ponad 13 proc. Od kilku dni za funta płaci się mniej niż 5 zł. Wczoraj kosztował on 4,96 zł.

Reklama


Słaby funt mógłby zaszkodzić firmom i branżom, które handlują z Brytyjczykami. W naszym eksporcie do Wielkiej Brytanii dominują maszyny i urządzenia, sprzęt elektryczny i elektroniczny oraz części do nich. Według ostatnich dostępnych danych GUS w ciągu pięciu miesięcy tego roku polskie firmy z tej branży sprzedały na Wyspy towary o wartości 5,8 mld zł, co stanowiło prawie 28 proc. całego eksportu do tego kraju. Na drugim miejscu są samochody, samoloty i statki – wartość ich sprzedaży wyniosła 3,3 mld zł, ok. 16 proc. całości. Trzecie miejsce pod względem wartości eksportu ma przemysł spożywczy – ze sprzedażą wartą 2,2 mld zł miał w pierwszych miesiącach tego roku ponad 10-proc. udział w naszym eksporcie do Zjednoczonego Królestwa.

Tyle że spadek wartości funta po wyniku referendum można było przewidzieć. Część eksporterów to zrobiła i postanowiła zminimalizować straty. Piotr Bińka, dyrektor do spraw rynków finansowych w Raiffeisen Polbanku, mówi, że tydzień przed czerwcowym głosowaniem i tydzień po zainteresowanie kupowaniem zabezpieczeń przed ryzykiem kursowym było szczególnie duże.

– Wtedy wolumen transakcji zabezpieczających na parze walutowej funt–złoty był 4–5 razy wyższy niż przeciętnie. Potem wszystko wróciło do normy– podkreśla Bińka. Jego zdaniem teraz, gdy kurs funta spadł poniżej 5 zł, można się spodziewać kolejnej fali zainteresowania zabezpieczeniami.

– To bardziej psychologiczny poziom, ale być może niektórzy rzeczywiście zaczynają już odczuwać problemy z rentownością biznesu. I pojawiają się pytania o możliwość zabezpieczenia wyższych poziomów. Widać też rosnące zainteresowanie importerów, którzy obecne poziomy uznają za bardzo atrakcyjne. Z rozmów z klientami wiemy, że część firm pragnie uniezależnić się od obecnej zmienności i dalszej niepewności co do pozycji brytyjskiej waluty i dlatego rozpoczęła rozmowy z tamtejszymi kontrahentami na temat przejścia na rozliczenia w euro – twierdzi Bińka.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama