statystyki

Finansowe skutki Brexitu: Koniec z jednolitym paszportem

autor: Łukasz Wilkowicz22.06.2016, 07:38; Aktualizacja: 22.06.2016, 07:57
Finanse to jeden z najważniejszych sektorów w brytyjskiej gospodarce.

Finanse to jeden z najważniejszych sektorów w brytyjskiej gospodarce.źródło: ShutterStock

W londyńskim City, jednym ze światowych centrów finansowych, więcej jest zwolenników pozostawania Wielkiej Brytanii w UE niż Brexitu. Powód jest prosty: instytucje finansowe mogłyby na nim sporo stracić.

Reklama


Finanse to jeden z najważniejszych sektorów w brytyjskiej gospodarce. Wytworzona w nim wartość dodana stanowiła w 2015 r. 6,7 proc. PKB, co dawało Brytyjczykom piąte miejsce w Unii Europejskiej, po dużo mniejszych krajach, jak Luksemburg, Cypr, Irlandia i Holandia (dla porównania w Polsce udział sektora finansowego w PKB stanowił w ubiegłym roku 3,5 proc.).

Ale już pod względem udziału wynagrodzeń w sektorze finansowym Brytyjczycy są na 4. miejscu w Unii – ich wynik to 2,7 proc. wobec unijnej średniej na poziomie 1,8 proc. i 1,2 proc. w Polsce. Jak wynika z danych Eurostatu, w brytyjskich finansach pracuje 1,1 mln osób. Duża część z nich w Londynie. Im Brexit mógłby skomplikować życie, choć – podobnie jak w innych branżach – nie ma jednoznacznego przekonania, że pozostanie w Unii jest słuszne.

Jeśli chodzi o finanse, popularnym argumentem zwolenników wyjścia z Unii jest narzucany przez Brukselę nadmiar regulacji. Faktycznie, szczególnie po kryzysie finansowym nie brak nowych dyrektyw i rozporządzeń, których celem jest zwiększenie stabilności instytucji finansowych, np. zapobieżenie upadłości banków (lub sytuacji, w której potrzebne byłoby ich ratowanie z budżetu), a także zapewnienie większej ochrony słabszej stronie umów, czyli konsumentom. Przeciwnicy Brexitu zwracają jednak uwagę, że nie należy obwiniać tylko unijnych urzędników. Część regulacji ma bowiem szerszy charakter – np. dyrektywa CRD o wymogach kapitałowych w stosunku do banków to efekt uzgodnień Komitetu Bazylejskiego działającego przy Banku Rozliczeń Międzynarodowych. Bazylea III (bo mamy już kolejną generację tych uzgodnień), dużo bardziej szczegółowa niż dwie poprzednie (pierwsza pochodziła z 1988 r.), jest standardem obowiązującym na całym świecie.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama