statystyki

Brodziński: W ułatwieniach dla inwestorów nie ma nic nowego

autor: Sławomir Marek Brodziński12.05.2016, 07:59; Aktualizacja: 12.05.2016, 08:29

Sejmowe oraz medialne (DGP z 5 marca 2015 r.) wystąpienia wiceministra środowiska, głównego geologa kraju Mariusza Oriona Jędryska skłoniły mnie do podjęcia dyskusji na temat niektórych tez szerzonych przez mojego następcę.

Reklama


Zgadzam się, podobnie jak większość zainteresowanych, że Polsce tego typu polityka/ strategia jest bardzo potrzebna, ale nie jako opasłe dzieło naukowe, próbujące ogarnąć całość kwestii geologiczno-górniczych i gospodarczych naszego kraju, lecz jako zwięzły i selektywny dokument rządowy z propozycją instrumentarium prawnego. Temu miała służyć Biała Księga Ochrony Złóż Kopalin (strategicznych), której koncepcję z 2015 r. sobie przypisuję.

Jej częścią jest jeszcze nieopublikowana lista rankingowa najważniejszych złóż surowców. Cieszę się, że w dobie internetu trafienie Białej Księgi na listę librorum prohibitorum jest niemożliwe. Najwyższy czas, abyśmy bronili wybranych złóż o wartościowym potencjale (na przykład złóż węgla brunatnego). A że będą sprzeciwy, to oczywiste, a  polityk powinien się z takim wyzwaniem zmierzyć. Interes narodowy musi tu przeważyć lokalne partykularyzmy. Nawiasem mówiąc, nie wyolbrzymiajmy roli surowcowej Polski, chociaż jest znacząca w skali Unii Europejskiej.

Pełniąc obowiązki głównego geologa kraju, zawsze przestrzegałem zasady równego traktowania podmiotów krajowych i zagranicznych w procesie udzielania koncesji geologicznych. Jest to standard światowy, a przynajmniej krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Złóż surowców nikt z Polski nie wywiezie, a pewne napięcie pomiędzy ubiegającymi się o  koncesje służy interesom państwa (między innymi gwarantuje więcej danych geologicznych).

To, że niektórzy nasi zasiedziali inwestorzy przegapili konkurentów za miedzą, jest kwestią jakości pracy obsługujących ich kancelarii prawnych. Przypadek konfliktu miedziowego udowadnia, jak szkodzi niezgoda. Blisko już było do rozwiązania kompromisowego, ale strony wolały pójść do arbitrażu międzynarodowego kosztem Skarbu Państwa, który te procedury musi opłacać (nie mówiąc o skutkach finansowych wyroku).

Mniemam, że obecny główny geolog kraju stosuje zasadę równego traktowania, skoro swego czasu na dwadzieścia jeden przyznanych koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie złóż ropy i gazu (w tym łupkowego) piętnaście koncesji w imieniu ministra środowiska przyznał podmiotom zagranicznym.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama