MIROSŁAW GODLEWSKI do Netii trafił z Opoczna, gdzie był prezesem przez ostatni rok Dorota Puchlew, analityk DM PKO BP, i Michał Marczak, analityk DI BRE Banku, zwracają uwagę, że nowy prezes nie ma doświadczenia w branży telekomunikacyjnej. Dorota Puchlew podkreśla, że w przypadku takiej spółki jak Netia, doświadczenie w branży telekomunikacyjnej nie jest kluczowe, bo bardziej liczą się umiejętności menedżerskie i sprzedażowe. Podobnie myśli Marczak. – Głównymi atutami nowego prezesa jest bogate doświadczenie zdobyte w dużych korporacjach, szczególnie w zakresie sprzedaży i marketingu – twierdzi. Godlewski przez ostatni rok był prezesem Opoczna, a wcześniej przez trzy lata prezesem Dec, największego w kraju właściciela cystern kolejowych, wchodzącego w skład amerykańskiej grupy GATX. Karierę zaczynał w grupie PepsiCo. – Opoczno pod wodzą Godlewskiego pogorszyło wyniki – zauważa Puchlew. – Co prawda było to nieuniknione, ale były prezes Opoczna nie zdąży pokazać rynkowi, że jego decyzje były słuszne i kredyt zaufania w stosunku do niego jest niewielki – dodaje. – To, że nowemu prezesowi brakuje wiedzy telekomunikacyjnej oznacza, że przyjęcie nowej strategii Netii może się opóźnić – dodaje Marczak. – Spodziewam się, że prezes Godlewski przedstawi nową strategię Netii wkrótce po objęciu stanowiska – mówił wczoraj dziennikarzom Paweł Karłowicz, od czterech miesięcy p.o. prezesa Netii. Termin przedstawienia strategii firmy przesuwano już kilkakrotnie. Analityk DI BRE Banku nie wyklucza, że nowy prezes dokona czyszczenia bilansu otwarcia, co może spowodować stworzenie w kosztach 2006 roku dużych odpisów na utratę wartości aktywów. Mimo obaw analityków kurs akcji Netii zachowywał się wczoraj lepiej niż rynek. Być może wpływ miało na to podpisanie dawno oczekiwanego porozumienia między Netią i Telekomunikacją Polską w sprawie współpracy operatorów i zasad rozliczeń. Zgodnie z porozumieniem do 30 czerwca spółki podpiszą umowę o rozliczeniach międzyoperatorskich, która wejdzie w życie 1 października 2007 r. Rozliczenia będą oparte na tych samych zasadach co rozliczenia TP SA z innymi firmami telekomunikacyjnymi. Porozumienie oznacza też przerwanie 16 procesów sądowych między TP SA i Netią.