statystyki

Kilka frontów walki o fundusze: Rząd Szydło stara się ocalić miliardy z budżetu UE

autor: Tomasz Żółciak05.05.2016, 07:50; Aktualizacja: 05.05.2016, 08:28
Największe kwoty z unijnego budżetu Polska zainwestuje w infrastrukturę drogową i kolejową

Największe kwoty z unijnego budżetu Polska zainwestuje w infrastrukturę drogową i kolejowąźródło: ShutterStock

Rząd stara się ocalić miliardy z budżetu na lata 2007–2013 i rozkręcenie inwestycji z obecnego. W UE zaczynają się przymiarki do perspektywy po 2020 r.

Reklama


Do marca 2017 r. Polska musi rozliczyć z Komisją Europejską (KE) wszystkie pieniądze przeznaczone na projekty realizowane w ramach poprzedniej „siedmiolatki” (2007–2013). – Musimy jeszcze przedstawić faktury i certyfikować w Komisji projekty o łącznej wartości ok. 5 mld zł – zdradza wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Jak tłumaczy, to efekt przyjętego przez resort planu naprawczego, który ma zagwarantować pełne wykorzystanie dużej puli zagrożonych środków. Wygląda na to, że plan przynosi efekty. Jeszcze w połowie marca ryzykiem nierozliczenia na czas obarczone było 15 mld zł. W momencie zmiany rządu do rozliczenia z KE pozostawało jeszcze ok. 40 mld zł.

Program naprawczy to skomplikowana inżynieria finansowa, którą strona polska przedstawiła urzędnikom w Brukseli. Rząd zaproponował m.in. możliwość wliczania do wkładu krajowego także prywatnych środków (a nie tylko publicznych). W niektórych programach zmieni się intensywność wsparcia – możemy podnieść wsparcie powyżej 85 proc., by w całym programie średnio wyszło 85 proc. Trzeci element to nadkontraktacja na poziomie 101,4 proc. puli środków przyznanych nam na lata 2007–2013. Mówiąc inaczej – do dofinansowania przygotowanych mamy więcej projektów niż pieniędzy do wykorzystania. Jeśli któremuś z beneficjentów powinie się noga, w jego miejsce od razu wskoczy inny.

Równolegle trwa mozolne rozkręcanie unijnego programowania na lata 2014–2020. Szacuje się, że mamy w tym względzie opóźnienie 6–9 miesięcy. Wpłynęły na to nie tylko wybory samorządowe (2014 r.) i parlamentarne (2015 r.), ale także problemy z wypełnieniem kilku z 29 warunków wstępnych, jakie stawia nam Bruksela. Chodzi m.in. o zmiany w ustawie o zamówieniach publicznych. Prace nad nowelizacją wciąż trwają, a tymczasem unijne dyrektywy zaczęły obowiązywać 18 kwietnia. Z tego powodu Ministerstwo Rozwoju zarekomendowało stosowanie zaleceń Urzędu Zamówień Publicznych udostępnionych na stronie internetowej.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama