"Żyję z polskimi krówkami od wielu lat, od czasów gdy znajdowałem je w sklepie mojego taty - tłumaczy Ahmad Al Shagga importer polskich słodyczy z Abu Zabi. Jego rodzice zaczęli sprowadzać polskie towary już w 1958 roku. Od kilku lat polskie krówki można znaleźć nie tylko w Dubaju ale także innych krajach Zatoki.

"Byłem wiele razy w Polsce. Największe wrażenie zrobił na mnie zimowy wyjazd w góry" - wyjaśnia przedsiębiorca. Ahmad Al Shagga jest muzułmaninem ale bywa na świątecznych przyjęciach organizowanych przez przyjaciół z Europy. Polskę zimą odwiedził w czasie 30-to stopniowych mrozów. "Wtedy byłem młody i pełen wigoru dzisiaj pewnie bym tego nie wytrzymał" - mówił Polskiemu Radiu.

Tradycyjnie do najpopularniejszych słodyczy w Zjednoczonych Emiratach arabskich należą daktyle. Suszone owoce podawane są między innymi jako  przekąski w hotelach. Przed laty w Dubaju otwarto też największy na świecie sklep ze słodyczami. Na 900 metrach kwadratowych raju dla łakomczuchów można znaleźć przeróżne smakołyki z całego globu. Niestety polskich krówek nie ma jeszcze w ofercie.