statystyki

Amica przejmuje i chce budować

autor: Patrycja Otto02.12.2015, 07:57; Aktualizacja: 02.12.2015, 09:58
Amica

Amicaźródło: Materiały Prasowe

Zanosi się na powrót produkcji lodówek do Polski. Ale będą również kolejne przejęcia zachodnich firm. Najnowszy nabytek wytwórcy sprzętu gospodarstwa domowego to brytyjskie przedsiębiorstwo handlowe CDA Group

Reklama


Jeszcze niedawno Amica żegnała się z produkcją dużego AGD, a już przymierza się do powrotu do tego segmentu. Na pierwszy ogień mogłyby pójść lodówki. Firma wytwarzała je we Wronkach do 2009 r., kiedy postanowiła sprzedać fabrykę tych urządzeń Samsungowi w pakiecie z zakładem pralek. Dostała za nie 200 mln zł. Pieniądze pozwoliły rozbudować wytwarzanie sprzętu grzejnego i stać się liderem tej kategorii. – Mamy jednak świadomość, że lodówki, podobnie jak pralki, to kolejne dwa znaczące segmenty rynku AGD, mające po ok. 30 proc. udziałów. Musimy być w nich obecni, jeśli chcemy walczyć o pozycję czołowego gracza w sprzęcie gospodarstwa domowego – twierdzi Jacek Rutkowski, prezes zarządu Amica Wronki.

Jego firma nie zrezygnowała z lodówek marki Amica. Co więcej, ich sprzedaż stale rośnie, z tym że są to urządzenia wytwarzane za granicą. Dziś wynosi ponad 550 tys. sztuk rocznie, czyli prawie dwa razy tyle, ile w czasie, gdy firma miała fabrykę w Polsce. Po trzech kwartałach tego roku Amica uzyskała przychody z tych urządzeń na poziomie 251 mln zł, o 6 proc. większe niż przed rokiem. Tym samym lodówki są drugą największą po sprzęcie grzejnym wolno stojącym kategorią w asortymencie. Sprzęt grzejny do zabudowy z przychodami na poziomie 243 mln zł zajmuje dopiero trzecie miejsce.

– Teraz lodówki, podobnie jak pralki, importujemy z Azji i Turcji. Zdajemy sobie jednak sprawę, że to może być niedobre rozwiązanie w sytuacji, gdy popyt na takie urządzenia jeszcze wzrośnie. Na potrzeby rynku można szybko reagować, tylko mając własną fabrykę. Dlatego nie wykluczamy przejęcia już istniejących zakładów w Europie albo ich budowy od podstaw. Jeśli wygra druga opcja, to najlepszym miejscem do zrealizowania planu jest Polska – tłumaczy Piotr Skubel, wiceprezes do spraw strategii i kontrolingu w Amice. Podkreśla jednak, że rozbudowa fabryki we Wronkach o linię lodówek nie wchodzi w grę. – Nie ma na to wystarczająco miejsca. Możemy tylko dalej rozwijać we Wronkach produkcję sprzętu grzejnego, co będzie miało miejsce już w 2016 r. Wówczas moce zakładu wzrosną z obecnych 1,3 mln sztuk do 1,6 mln sztuk. W 2017 r. przewidywana jest produkcja na poziomie 2 mln sztuk – uzupełnia Skubel.

Zdaniem Wojciecha Koneckiego, dyrektora generalnego CECED, stowarzyszenia producentów AGD, dobrą lokalizacją pod zakład wydaje się wschód Polski, np. okolice Lublina czy Rzeszowa. – Łatwiej będzie pozyskać pracowników, bo rynek pracy na zachodzie został już mocno wydrenowany. Do tego na wschodzie kraju można liczyć na dotacje przy uruchamianiu produkcji – wyjaśnia Wojciech Konecki, który jednocześnie przyznaje, że przy osiągnięciu pewnego wolumenu sprzedaży własna produkcja to konieczność.


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama