statystyki

Kasa jednak nie bez dna: PiS będzie miało problem ze spełnieniem obietnic

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki24.11.2015, 07:29; Aktualizacja: 24.11.2015, 09:10
Obecny gabinet buduje plan finansów, opierając się na dwóch głównych założeniach, które też są trudne do zweryfikowania

Obecny gabinet buduje plan finansów, opierając się na dwóch głównych założeniach, które też są trudne do zweryfikowaniaźródło: Bloomberg

Rządowi trudno będzie pogodzić finansowanie programu dodatków na dzieci z utrzymaniem deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB

Reklama


Reklama


Główny problem z projektem przyszłorocznego budżetu to plan dochodów. Ich wielkość była wyśrubowana już w projekcie PO. Głównie za sprawą optymistycznych założeń makroekonomicznych, zwłaszcza inflacji. Poprzedni rząd założył, że wzrośnie ona do 1,7 proc. Eksperci zaś uważają, że będzie znacząco niższa; np. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową szacuje ją na 0,9 proc. – Zawyżona prognoza inflacji oznacza możliwość zapisania w budżecie wyższych dochodów – wyjaśnia główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu Janusz Jankowiak. W sumie według różnych szacunków już w projekcie rządu PO–PSL wątpliwe dochody mogły wynosić nawet 8 mld zł.

Obecny gabinet buduje plan finansów, opierając się na dwóch głównych założeniach, które też są trudne do zweryfikowania. Pierwsze: stosunkowo wysokie wpływy z nowych danin i uszczelnienia systemu podatkowego. Z podatku od banków i supermarketów miałoby trafiać ok. 10 mld zł rocznie. Tyle że nadal nie ma np. rozstrzygnięcia, jak miałby wyglądać podatek bankowy. Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów, opowiada się za opodatkowaniem bankowych aktywów – wtedy dochody z podatku byłyby największe. Podobnie uważa minister finansów Paweł Szałamacha.

Ale wśród członków rządu pojawiają się też opinie, że takie opodatkowanie mogłoby zaszkodzić sektorowi, zwłaszcza mniejszym bankom. I że w związku z tym warto się zastanowić nad wprowadzeniem dodatkowej niższej stawki podatku dla mniejszych podmiotów (w wariancie podstawowym miałaby ona wynosić 0,39 proc. aktywów). W grze jest też pomysł opodatkowania transakcji finansowych – tyle że taki podatek nie przyniósłby aż tak dużych dochodów.


Pozostało jeszcze 72% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

  • itro(2015-11-25 15:24) Odpowiedz 30

    Stary scenariusz... nie ma na jedno, to zabierzemy z drugiego. Pomysłów mają dużo, ale kasy nie ma, więc zabiorą tym, którzy na swoje interesty pracowali długo i ciężko. Dobry pomysł! ŚWIETNY!

  • niuans(2015-11-24 20:57) Odpowiedz 20

    Ustawa o marketach w żadnym wypadku nie powinna być uzależniona od powierzchni, bo w tej formie jest mega niesprawiedliwa! Co to jest w ogóle za kryterium? KAżdy powinien być traktowany jednakowo

  • mocarz(2015-11-24 11:47) Odpowiedz 10

    No więc uznali że żeby pochwalić się tym ze coś robią i ze zrobili to na szybko napisali niesprawiedliwą ustawę o podatku od powierzchni marketów i teraz dokopią również polakom i to tym którzy są najbardziej rozpoznawanymi firmami, liczącymi się w branży o których jest głośno rózniez zagranicą, którzy sa naszą wizytówką "silnej Polski".

  • robert(2015-11-24 14:40) Odpowiedz 10

    Sobie niech odejmą, a nie się na przedsiębiorstwa rzucają.

  • dorski(2015-11-25 15:15) Odpowiedz 00

    Nie mówię, że ustawa jest zła. Złe są natomiast założenia, bo większość celi nie pokrywa się w ogóle z efektami, które maja osiągnać i nie jest to moje zdanie, tylko ludzi którzy na bieżąco wypowiadają się na ten temat.

  • prypec(2015-11-27 20:30) Odpowiedz 00

    @niuans masz rację, bo nie można zapominać że zagraniczne sieci to nie tylko hipermarkety, ale i sieci franczyzowe na małych powierzchniach. One i tak bardzo często podatków nie płacą u nas, niech więc dostanie każdy, inaczej równowaga na rynku będzie mżonką, a nagle bardziej konkurencyjne zrobią się sklepy internetowe takie jak np. amazon czy inne. Dbajmy o nasze Państwo, podejmijmy dobrą decyzję.

  • ewer(2015-11-24 11:46) Odpowiedz 01

    PO przez 8 lat tylko dopożyczało i problemów nie było,była za to zielona wyspa.Oszusci POwinni siedzieć,a nie dyskutować i judzic w sejmie

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama