statystyki

Przetarg na śmigłowce: Niepewna przyszłość Caracali

autor: Maciej Miłosz09.11.2015, 07:40; Aktualizacja: 09.11.2015, 08:48
EC725 Caracal

Wartość netto potencjalnego kontraktu wynosi więc niecałe 10,9 mld zł. Pozostała część i tak zostanie w polskim budżecie. O komentarz poprosiliśmy producenta – Airbus Helicopters.źródło: ShutterStock

Przy ewentualnym zakupie francuskich śmigłowców VAT zostanie w Polsce

Reklama


– Ostateczna wartość wynegocjowanego kontraktu to 13 347 856 087 zł i 58 gr brutto – informuje płk Jacek Sońta, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej. Warto jednak zwrócić uwagę na ostatnie słowo tej wypowiedzi. Podana cena za zakup 50 sztuk śmigłowców Caracal jest ceną brutto, co oznacza, że wliczony w nią jest 23-procentowy VAT. Co się stanie z podatkiem w przypadku podpisania kontraktu przez nowy rząd? – Technicznie są dwie możliwości: albo MON kupi śmigłowce od podmiotu zarejestrowanego (działającego) w Polsce, albo zarejestrowanego za granicą. Ale w obu przypadkach podatek od wartości dodanej zostaje w Polsce, różni się tylko płatnik. W pierwszym przypadku resort płaci pełną kwotę, a podatek odprowadza spółka. W drugim płaci wartość netto spółce i wpłaca podatek bezpośrednio do odpowiedniego organu – mówi nam prawnik specjalizujący się w tego typu transakcjach.

Wartość netto potencjalnego kontraktu wynosi więc niecałe 10,9 mld zł. Pozostała część i tak zostanie w polskim budżecie. O komentarz poprosiliśmy producenta – Airbus Helicopters. Koncern odesłał nas do MON. Jednak także urzędnicy z resortu są wstrzemięźliwi w tym temacie. Wiadomo, że obecnie trwają negocjacje dotyczące oferty offsetowej pomiędzy Airbusem a Ministerstwem Gospodarki. Te rozmowy powinny się zakończyć w ciągu kilku tygodni.

O tym, czy kontrakt zostanie podpisany, zdecyduje nowy rząd. W chwili zamykania tego wydania gazety nieznany jest jeszcze nowy minister obrony narodowej. Jednak w wywiadzie dla DGP, którego Antoni Macierewicz udzielił nam pod koniec września, twardo zadeklarował, że jego partia „na zakup Caracali się nie zgodzi”. Tłumaczył, że taki zakup „jest dla Polski niekorzystny. Taktyka tych, którzy chcą go wymusić, obejmuje także podkreślanie, że śmigłowcom będącym obecnie w służbie kończą się resursy i na gwałt potrzebujemy nowych maszyn. Nie poddamy się presji, której skutkiem ma być transakcja korzystna dla Francji, a szkodliwa dla Polski”.

Z kolei 10 dni temu Radio Zet podało, że PiS „zmienia zdanie w sprawie śmigłowców” i może dojść do podziału zamówienia pomiędzy Airbusem i PZL Mielec (Sikorsky Aircaft Corporation), który produkuje śmigłowce Black Hawk. Jednak podobne plotki i przypuszczenia przewijają się w branży już od dłuższego czasu. Dotychczas nikt żadnej ostatecznej decyzji nie podjął, a w Prawie i Sprawiedliwości rozpatrywane są różne scenariusze. Jedyne, co wiadomo, to że dopóki politycy nowego rządu nie zapoznają się z dokumentacją dotyczącą przetargu, informacji o tym, czy wygrał taki, czy inny wariant śmigłowcowy nie warto traktować poważnie.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • Berliet(2015-11-10 09:38) Zgłoś naruszenie 00

    "nitowany" cAracal ... mamy Polski śmigłowiec ze Świdnika W-3PL "Głuszec" ... PAMIĘTAM " Pod koniec 1972 roku Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Pol-Mot kupiło licencję na produkcję autobusu Berliet PR100 w imieniu Polski. Była to decyzja polityczna związana z wizytą pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Edwarda G. we Francji ... to też był POrażka !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama