statystyki

Dron: Skuteczny i cichy zabójca bezbronnych

autor: Jakub Kapiszewski03.11.2015, 07:19; Aktualizacja: 03.11.2015, 08:56
dron-technologie

Żołnierze mogą schwytać i przesłuchać jeńców. Informacji wywiadowczych od dronów jest małoźródło: ShutterStock

Z raportu, który wyciekł z Pentagonu, wynika, że w 27 akcjach komandosi zabili 2 cywili, a bezzałogowce 155

Oficjalnie Biały Dom utrzymuje, że uderzenia wykonywane przez bezzałogowce nie wiążą się ze stratami wśród cywili. Barack Obama, za kadencji którego drony stały się główną bronią w walce z terroryzmem (używano ich w Somalii, Jemenie, Pakistanie i Afganistanie), podtrzymuje tę tezę. Prezydent USA przekonywał o tym nawet wtedy, gdy przypadkowo zabito dwóch pracowników organizacji pozarządowej – Amerykanina i Włocha.

Z tajnych dokumentów opublikowanych przez portal The Intercept wyłania się jednak znacznie gorszy obraz wojny Obamy. Nawet cząstkowe liczby zawarte w upublicznionych slajdach sugerują znacznie wyższe straty wśród cywili, niż wynika z oświadczeń Białego Domu. The Intercept to portal założony m.in. przez Glenna Greenwalda, byłego dziennikarza brytyjskiego „The Guardian”, który pracował nad pierwszymi artykułami na podstawie przecieków Edwarda Snowdena. W przeciwieństwie jednak do byłego pracownika Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), sygnalista, który przekazał dokumenty o programie ataków bezzałogowcami, wolał pozostać anonimowy.

Najpoważniejszy zarzut pod adresem programu, jaki można znaleźć w dokumentach, dotyczy strat cywilnych. Ich skala widoczna jest przy porównaniu skuteczności operacji przeprowadzanych z jednej strony przez drony, a z drugiej przez oddziały specjalne między 1 maja a 15 września 2012 r. w ramach prowadzonej na pograniczu afgańsko-pakistańskim „Operacji Haymaker”. Statystyka wylicza, że w ciągu trzech miesięcy przeprowadzono 27 operacji z udziałem sił specjalnych i 27 nalotów samolotami bezzałogowymi. Ich skuteczność, mierzona stosunkiem liczby zlikwidowanych celów (nazywanych w dokumentach „jackpot”, czyli „główną wygraną”) do liczby operacji w przypadku akcji przeprowadzanych przez żołnierzy sił specjalnych wynosiła 48 proc. W przypadku dronów było to 70 proc.

Straty cywilne powstałe w wyniku operacji autorzy dokumentów ukryli w rubryce „EKIA”, czyli „enemies killed in action” (z ang. wrogowie zabici w akcji). O ile żołnierze sił specjalnych w ciągu 27 operacji zabili dwóch cywili, o tyle w przypadku dronów było to już 155 osób. W tym czasie komandosom udało się zatrzymać 61 osób. W przypadku dronów ten wskaźnik wynosił oczywiście zero.


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane