statystyki

Marek Belka: Kampania wyborcza to wieczór kawalerski, po którym pozostaje kac

autor: Marek Tejchman10.10.2015, 16:00
Marek Belka

Marek Belka prezes Narodowego Banku Polskiego od 2010 r., premier i minister finansów, szef Departamentu Europejskiego w Międzynarodowym Funduszu Walutowymźródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: mat. prasowe

- Ci wszyscy, którzy w Polsce teraz obiecują, powinni zdawać sobie sprawę z tego, że z ich słów pozostaną wióry. Realia gospodarcze są nieubłagane - uważa Marek Belka.

Reklama


Politycy ponownie zaczęli interesować się bankami...

W odpowiedzi przypomnę cytat z filmu „Vabank” Juliusza Machulskiego. Kwinto pytany, dlaczego napada na banki, odpowiedział: bo tam są pieniądze.

W Polsce jest spora grupa ludzi, która ma problem z dostępem do usług bankowych, jednak politycy zajmują się zadłużonymi we frankach.

Im grupa interesów jest mniej liczna, tym skuteczniejsza. Najsilniejsza grupa interesów składa się z jednego człowieka. Struktura biznesu jest wtedy jasna, korzyść łatwo policzalna, determinacja w obronie własnych interesów olbrzymia.

Jak więc podejmować racjonalne decyzje w demokracji?

To najgorszy moment, by pytać o takie rzeczy. Nie chodzi o to, że nie mam w tej kwestii zdania, lecz jesteśmy w ogniu ostrej kampanii wyborczej i wszystkim jej uczestnikom puszczają hamulce. Mówi się, że wybory to święto demokracji, ale często kampania wyborcza to wieczór kawalerski, po którym pozostaje kac. Tak się dzieje zresztą prawie wszędzie.

Czyli populizm nie jest tylko problemem Polski? W Ameryce rośnie popularność Donalda Trumpa, republikańskiego kandydata na prezydenta, który wygłasza kontrowersyjne poglądy, a w Wielkiej Brytanii nowym liderem laburzystów został Jeremy Corbyn, polityk w swojej lewicowości wyjątkowo wyrazisty.

Jakość demokracji się pogarsza. Jednak proszę spojrzeć na Grecję – przykład Aleksisa Tsiprasa i Syrizy powinien być pamiętany przez tych wszystkich, którzy dużo obiecują podczas wyborów. Tsipras naobiecywał, a chwilę później został przez UE i międzynarodowe instytucje finansowe sprowadzony do parteru. Ale fakt, że ponownie wygrał wybory, nawet dobrze o Grekach świadczy. Uznali, że ich przywódca – poddając się naciskom – wybrał w istocie interes kraju. Że jego diagnoza problemów była słuszna, ale kuracja niemożliwa do realizacji. Dlatego ci wszyscy, którzy w Polsce teraz obiecują, powinni zdawać sobie sprawę z tego, że z ich słów pozostaną wióry. Realia gospodarcze są nieubłagane.

Zderzą się z rzeczywistością?

Oczywiście. A na dodatek jeśli ktoś w kampanii wyborczej postępuje rozsądnie, nie składa obietnic bez liku, zostaje automatycznie ukarany przez elektorat. W pewnym sensie uległo rozmyciu pojęcie odpowiedzialności. W Europie sektor bankowy jest wprawdzie regulowany, lecz jeśli dzieje się z nim coś złego, to obciążenia wiszą na podatniku. Natomiast w USA płaci uczestnik funduszu inwestycyjnego lub przyszły emeryt. Przeszliśmy nad tym do porządku dziennego, ale przecież wielu przyszłych i obecnych emerytów w Stanach Zjednoczonych straciło podczas ostatniego kryzysu połowę swojego kapitału. Jednak w systemie nic się nie zmienia – ktoś ryzykuje i ktoś traci. Nikomu nie przychodzi tam do głowy, by osobom, które straciły, pomagać. A u nas niby mamy wolny rynek, ale gdy ktoś traci, zgłasza się do państwa po pomoc.

I państwo ochoczo tę pomoc przyznaje.

Nie przesadzajmy. Chyba że ma pan na myśli okres przedwyborczy, podczas którego trudno oczekiwać od polityków racjonalnych zachowań.

Czy kiedykolwiek wrócimy do tradycyjnej polityki banków centralnych?

Nie można twierdzić, że nie ma odwrotu od polityki luzowania ilościowego czy ultraniskich stóp procentowych. Ale nie można też powiedzieć, że polityka banków centralnych będzie taka jak przed kryzysem. Zmieni się ona w innym sensie – stabilność sektora finansowego stanie się trwałym elementem polityki pieniężnej.

To znaczy?


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (1)

  • upodlony przez PKO BP(2015-10-11 11:28) Zgłoś naruszenie 00

    Belka ,ty i twoje kolesie banksterzy będziecie mieli po 25.10.2015 r. takiego kaca ,że rzygać ośmiorniczkami i winkiem po 1500 zł butla będziecie przez dwa lata ...! To masz Marko pewne jak w ...banku ! Aha, pakuj się bo taczki czekają na ciebie pod NBP...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama