statystyki

Licencja na zarabianie. Czym zaspokoić superbogaczy?

autor: Dorota Kalinowska10.07.2015, 19:00
Luksus, bogactwo, pieniądze

Już teraz szacuje się, że w 2017 r. rynek dóbr luksusowych w Polsce sięgnie 14 mld zł. Jeszcze w 2016 r. liczba osób zamożnych ma przekroczyć milion, a ich roczny dochód ma sięgnąć 174 mld zł. Rodzi się więc pytanie, jak do nich dotrzeć. I to jeszcze zanim zrobią to inni zagraniczni gracze.źródło: ShutterStock

Zadowolić tych, dla których Ferrari jest za wolne, a Armani za tani? A jednak! Są tacy, którym superbogacze niestraszni.

Witamy państwa serdecznie w Hotelu Burj Al Arab w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Do dyspozycji wyjątkowych gości oddajemy dwuosobowe pokoje o powierzchni 170 mkw. lub trzyosobowe o powierzchni 335 mkw.”. W środku świeże kwiaty sprowadzane codziennie z Holandii i osobisty lokaj dostępny przez 24 godziny na dobę, bo jakoś trzeba przecież odróżnić klienta ekskluzywnego od tego zwykłego. Szczególnie – a widać to już po hotelowym parkingu – jeśli bywają tak bardzo zróżnicowani. To zarówno gwiazdy sceny, celebryci i politycy, jak i prezesi dużych korporacji oraz rodzinnych firm. Ci ostatni przyjechali z reguły ubić interes w restauracjach przypominających luksusowe komnaty z „Baśni tysiąca i jednej nocy”. Stąpają po wielokolorowych, ręcznie robionych dywanach przywiezionych z Indii, Republiki Południowej Afryki i Anglii. Albo po granicie wydobytym w Brazylii, a nawet po marmurze Statuario z włoskiej Carrary – to ten sam, którego Michał Anioł używał jako materiału do swoich rzeźb. To dopiero początek. „Osobisty kucharz tylko czeka na państwa zamówienie, podobnie jak szofer i dodatkowa ochrona – proporcja liczby naszych pracowników do liczby gości wynosi tu 6:1” – zachwala dyrekcja hotelu. I proponuje: „Skoro do spotkania została jeszcze godzina, proszę może zwiedzić salę balową w całości pokrytą 22-karatowym złotem albo gigantyczne akwaria z ponad 500 gatunkami tropikalnych ryb”.

W takich bajecznie luksusowych hotelach za granicą coraz częściej spotkać można także Polaków. Dotąd gośćmi z Europy byli głównie Brytyjczycy, Francuzi i Niemcy – tych z ponad 1 mln dol. płynnych aktywów (lokaty, akcje, gotówka, nieruchomości inwestycyjne) jest po ok. 2 mln w każdym z tych krajów. Polsce – z 47–50 tys. superbogaczami – najbliżej do Portugali (76 tys.). I choć wydaje się, że to niewiele (w całej Europie jest ich ponad 12 mln), to zachodnie firmy coraz chętniej dostrzegają nowego nieprzyzwoicie bogatego klienta. Szczególnie odkąd polscy krezusi pokochali wojaże.

– Tym, co najbardziej wpłynęło na rozwój rynku, były jednak zakupy nowych aut, a nie zagraniczne podróże – zauważa Tomasz Wiśniewski, partner firmy doradczej KPMG, która od lat monitoruje rynek dóbr luksusowych. – Na ekskluzywne marki samochodów Polacy wydali aż 5,6 mld zł, czyli o jedną czwartą więcej niż w 2013 r. – doprecyzowuje. Z analiz KPMG wynika też, że zamożni Polacy na luksus rok w rok gotowi są wydawać coraz więcej. O ile w 2008 r. było to 6 mld zł, o tyle w zeszłym roku już 12,6 mld zł – i to tylko na dobra kupione rzeczywiście w Polsce, a nie podczas zagranicznych wojaży czy sprowadzone ze sklepów internetowych. – W pierwszej trójce segmentów dóbr luksusowych znalazły się też odzież i dodatki – 2,1 mld zł oraz usługi hotelarskie i spa – 1,3 mld zł – dodaje Wiśniewski.

Już teraz szacuje się, że w 2017 r. rynek dóbr luksusowych w Polsce sięgnie 14 mld zł. Jeszcze w 2016 r. liczba osób zamożnych ma przekroczyć milion, a ich roczny dochód ma sięgnąć 174 mld zł. Rodzi się więc pytanie, jak do nich dotrzeć. I to jeszcze zanim zrobią to inni zagraniczni gracze.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • dotknieta przestepczoscia(2015-07-12 14:06) Zgłoś naruszenie 00

    przeciez nieuzasadnione sciaganie od najemcow komunalnych pieniedzy za nieuzasadnione pseudoeksmisje i obciazenie kosztami najemcow takich pseudoegzekucji - do najlepszy sposob na generowanie bogactw nienaleznych pseudowlascicieli, ktorzy sciagaja przez komornikow takie naleznosci! - jak sedziowie interpretuja ustawy - taka daja licencje zebrakom na bogactwo! -
    ma zaplacimy nienalezne koszta przy pomocy inkwizycji i nie majacych nic wspolnego z rzeczywistoscia papierkami kolesiow dla kolesiow sprokurowanych!!! - a hochsztaplerzy bogaca sie i licencja na zarabianie wynaleziona!

    to skandal , ze musimyplacic za przestepstwa urzedniczo-hochsztaplerskie!
    bo ja nie wierze, zeby nasi urzednicy panstwowi w kazdej instancji mieli klapki na oczach i uszach!

    to jest jakas przyczyna, ze sprawy w sadach i urzedach gminnych, komorniczych kancelariach sa rozstrzygane na korzysc pseudopowodow! - my nie mamy zadnych mozliwosci egzekwowania sprawiedliwosci to jest jak inkwizycja!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane