statystyki

Niecodzienne techniki sprzedaży. Czy za wzrostem nadąży nowoczesne oprogramowanie

autor: Jakub Kapiszewski25.06.2015, 07:26; Aktualizacja: 25.06.2015, 09:55
moneta, dolary

Niecodzienne techniki sprzedaży. Czy za wzrostem nadąży nowoczesne oprogramowanieźródło: ShutterStock

Biznes może rosnąć na wiele różnych sposobów. Niecodzienne techniki sprzedaży szybciej zjednają klientów. Za idącym za tym wzrostem nadąży nowoczesne oprogramowanie.

Na wyświetlaczu pojawia się gigantyczne zdjęcie jakiegoś urządzenia, przypominającego trochę maszynę do pisania, ale wyposażonego w osobną klawiaturę numeryczną. – Kto z państwa wie, co to jest? – zagaduje publiczność Michał Korycki, specjalista ds. wdrożeń systemów informatycznych z firmy ATI s.c. Sala odpowiada ciszą; gdzieś z tyłu dobiega nieśmiała sugestia, że tajemnicza maszyna ze zdjęcia może być teleksem. Po dłuższej chwili oczekiwania Korycki odpowiada, że to maszyna do księgowania. – To jeszcze do niedawna była rzeczywistość jednego z moich klientów – śmieje się. Na ekranie pojawia się kolejne zdjęcie, tym razem dwóch takich maszyn, stojących na biurkach. Pod ścianami regały wypełnione segregatorami.

W tle, za oknami, spokojny Bałtyk i nabrzeże, do którego przycumowany jest ORP Błyskawica i Dar Młodzieży. W takiej scenerii w gdyńskim hotelu Courtyard spotkali się przedstawiciele małego i średniego biznesu z województwa pomorskiego, aby posłuchać o nowoczesnych sposobach na wzrost biznesu. Było to pierwsze ze śniadań edukacyjnych w ramach Akademii Biznes Trendy organizowanej przez Grupę SAPR.

Wydarzenie rozpoczął Paweł Fortuna, trener biznesu i psycholog społeczny z Instytutu Psychologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II. (a także b. chłopak Justyny Steczkowskiej z lat jej debiutu płytą „Dziewczyna Szamana” – wyznanie, którym od razu przykuł uwagę widowni). Spotkanie z Fortuną pod hasłem „Sprzedaż w czasach cyfrowej rewolucji” przypominało bardziej utrzymaną w lekkim tonie sesję mentoringową niż wykład akademicki. Trener miał do przekazania zgromadzonym jedną podstawową myśl – żeby zmienili podejście do klienta. Czas nachalnych handlowców minął bowiem bezpowrotnie, a jak wynika z badań – decyzje zakupowe klientów coraz częściej podejmowane są, zanim dojdzie do kontaktu ze sprzedawcą.

– Spotkałem kiedyś faceta, który kolekcjonował siekiery. Trafiłem na niego przypadkiem podczas urlopu w Chorwacji. Wywiązała się rozmowa, w trakcie której spytał mnie: co panu przypomina kształt tego kraju? Powiedziałem: młotek. A on na to: blisko – siekierę – wspomniał Fortuna. Okazało się, że jego rozmówca, jak się okazało – przedsiębiorca – nie tylko kolekcjonował siekiery, ale był zafascynowany tymi przedmiotami. Przegadali o tych narzędziach kilka godzin; Fortuna wspomina, że był zafascynowany ilością drobnych szczegółów, o jakich opowiadał. – Jeśli ktoś przed wami otwiera się w taki sposób, a wy – gestem czy zdziwionym wyrazem twarzy – odepchniecie go, to oznacza koniec rozmowy. Jeśli informuję cię o czymś takim, to daję ci na talerzu swoje serce, więc jeśli nie zobaczę fascynacji, to do widzenia. Dlatego dobry handlowiec nie musi dużo mówić, ale musi za to umieć słuchać – podsumował Fortuna.


Pozostało jeszcze 47% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane