W ponad połowie amerykańskich stacji benzyna kosztuje poniżej 2 dolarów za galon, czyli 53 centów za litr. Są miejsca gdzie cena spadła nawet do 45 centów. To najniższy poziom od 2009 roku kiedy świat był ogarnięty poważnym kryzysem finansowym.
Tak niskie ceny paliw oznaczają, że przeciętna amerykańska rodzina zaoszczędzi około 750 dolarów rocznie. Jeśli część z tych pieniędzy zostanie przeznaczona na konsumpcje to będzie to kolejny pozytywny impuls dla gospodarki USA, która i tak rozwija się w tempie 4-5% rocznie.

Oczywiście niskie ceny benzyny nie dla wszystkich są korzystne. Niektóre koncerny paliwowe wydobywające ropę z łupków już zapowiedziały zwolnienia pracowników. Kłopoty finansowe przezywają także stany uzależnione od przetwórstwa i wydobycia ropy. Wydatki budżetowe będzie musiała na przykład znacząco ograniczyć Alaska.