statystyki

Szymborski: Mój cel to statek oceaniczny przy kei

autor: Konrad Majszyk15.01.2015, 07:57; Aktualizacja: 15.01.2015, 09:18

Tempo wzrostu przeładunków w polskich portach można obliczyć, mnożąc wskaźnik PKB razy 2,5–3,5. Ten rynek ma potencjał, a przeładunków starczy dla kilku graczy - Krzysztof Szymborski, prezes BCT Gdynia

To bzdura, której powtarzanie jest wspierane działaniami marketingowymi Hamburga. Argument o oszczędności czasu dzięki odprawie w Hamburgu, a nie w Trójmieście, jest już nieaktualny. Znika ostatnia z barier. Od 1 czerwca zacznie działać tzw. pakiet portowy, który skróci czas odpraw do 24 godzin. Jeśli dodamy do tego wydłużony termin na rozliczenie VAT w imporcie, to mamy już w Polsce standardy porównywalne z niemieckimi i holenderskimi.

Oczywiście, to jest projekt, który jest w początkowej fazie wdrażania. Barierą jest sektorowe niedofinansowanie niektórych inspekcji, które pod względem procedur i mentalności tkwią w dawnych czasach. Na przykład inspekcja weterynaryjna z Gdyni wozi próbki do Gdańska na posiew, a wystarczyłoby im kupić chromatograf – wtedy mnóstwo analiz byłoby szybko i od ręki. Na szczęście w ustawie zapisane jest, że koordynatorem jest Służba Celna, co ma zbawienny wpływy na inne służby. Kiedyś celnicy byli zakałą, dzisiaj są w czołówce peletonu zmian. Nie tylko nadążają za potrzebami agentów celnych i spedytorów, ale czasami je wyprzedzają, proponując usprawnienia.

Nie, bo raczej nie sprzedajemy na rynek rosyjski drogą morską. Wyjątki są, np. eksport z Gliwic do Rosji (w kontenerach przez Gdynię do Kaliningradu i Sankt Petersburga), ale to margines. Sankcje nie mają też wpływu na transshipment z Dalekiego Wschodu. Bo Chiny nie stosują sankcji wobec rynku rosyjskiego. A słynni eksporterzy jabłek szukają innych rynków zbytu, np. zamorskich. Te transporty też pójdą przez porty.

Rosyjskie porty, np. Sankt Petersburg, mają tę wadę, że mniej więcej na pół roku zamarzają. A nikt nie buduje kontenerowców oceanicznych w klasie lodowej. Im bardziej na wschód wysunięty jest port transshipmentowy, tym tańszy potem transport do miejsca docelowego w Rosji. To jest atut Trójmiasta.

Każdy port jest tyle wart, ile jest w stanie przeładować: albo dla swojego bezpośredniego zaplecza, albo w sposób ekonomicznie atrakcyjny w tranzycie dla innych przystani. Powinniśmy wykorzystywać położenie geograficzne naszych portów, które umożliwia obsługę Polski, Białorusi, Ukrainy, ale też np. Słowacji (pod warunkiem przebudowy przez PKP PLK przejścia kolejowego Zwardoń-Skalite). Porty są tak mocne, jak zdolności przewozowe z i do nich. Bardzo potrzeba inwestycji w szlaki kolejowe, np. linii między Bydgoszczą a Trójmiastem.

Porty są po to, żeby obsługiwać handel zagraniczny. A ułatwienia w handlu zagranicznym to pieniądze dla budżetu. Pakiet portowy zaczął być opracowywany, kiedy do świadomości decydentów przebiła się informacja, że gdyby 600 tys. TEU (kontenerów 20-stopowych), które wchodzą do Polski przez Hamburg, wjechało przez polskie porty, to wygenerowałoby to do budżetu dodatkowych 5 mld zł.

Bo były dobre i tanie. Ten zakup – wraz z innymi inwestycjami – zwiększył nasze roczne możliwości przeładunkowe do 750 tys. TEU. Wracamy do stanu sprzed wypadku w maju 2012 r., kiedy w nabrzeże uderzył prom Stena Line. W lipcu zostaną zamontowane dwie kolejne suwnice, które zwiększą potencjał przeładunków do 1,2 mln TEU.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze FB:

Komentarze (1)

  • Weterynaria(2015-01-15 11:20) Zgłoś naruszenie 00

    Proszę nie podawać nierzetelnych i wprowadzających w błąd informacji o funkcjonowaniu Inspekcji Weterynaryjnej. Proszę również uważnie i ze zrozumieniem przeczytać treść ustawy deregulacyjnej, bo wnioski przedstawione w artykule są co najmniej błędne.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane