Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował stanowiska operatorów pocztowych dotyczące dalszego rozwoju krajowego rynku pocztowych usług powszechnych. Ma to związek z trwającymi pracami dotyczącymi przygotowania i przeprowadzenia konkursu w celu wyboru operatora wyznaczonego do świadczenia pocztowych usług powszechnych.

Prezes UKE zaprosił do zaprezentowania stanowisk dotyczących dalszego rozwoju krajowego rynku pocztowych usług powszechnych w kontekście wspomnianego postępowania konkursowego. Główny obraz z przedstawionych przez strony stanowisk jest jasny. Poczta Polska chce przedłużenia status quo na następne 10 lat. Pozostali operatorzy, którzy coraz śmielej poczynają sobie na rynku odbierając największej firmie pocztowej w Polsce prestiżowe kontrakty, z chęcią skorzystaliby z możliwości uczestniczenia w świadczeniu usługi pocztowej.

Zgodnie z art. 71 punk 2 ustawy Prawo pocztowe do konkursu może przystąpić operator pocztowy prowadzący działalność pocztową na podstawie wpisu do rejestru, który posiada zdolność ekonomiczną i techniczną obejmującą co najmniej:

- sieć placówek pocztowych,
- sieć centrów rozdzielczych,
- środki transportu,
- organizację przedsiębiorstwa,
- płynność finansową
umożliwiające realizację zadań operatora wyznaczonego.

Do tej pory tylko jedna firma na rynku była w stanie sprostać takim warunkom. Dotychczasowy operator świadczący usługę powszechną, Poczta Polska, już 17 października 2014 r. poinformowała, że i tym razem weźmie udział w przetargu na operatora wyznaczonego, który będzie świadczył powszechne usługi pocztowe w latach 2016 – 2025.

Jeszcze kilka lat temu pytanie kto będzie świadczył usługę powszechną nie miałoby sensu. Jedynym operatorem zdolnym spełnić wszystkie warunki operatora wyznaczonego była Poczta Polska. Dziś nawet Urząd Komunikacji Elektronicznej zanim ogłosił konkurs na następne 10 lat, postanowił zapytać o stanowisko, spostrzeżenia i oczekiwania firm wobec przyszłego konkursu.

Sytuacja na polskim rynku pocztowym zmieniła się diametralnie, kiedy w 2013 roku Polska Grupa Pocztowa wygrała przetarg na obsługę przesyłek dla sądów i prokuratur. Kolejnym ciosem dla Poczty Polskiej był wygrany przez InPost przetarg na obsługę KRUS.
Choć z punktu widzenia finansowego nie były to ogromne straty, prestiżowo jednak Poczta ucierpiała. Głównym orężem prywatnych operatorów była niższa cena.

Poczta zauważa jednak w swoim stanowisku przesłanym do UKE, że stosowanie jedynie kryterium ceny do wyboru wykonawcy usług niezbędnych dla wszystkich obywateli sprawi, że standard ich będzie niższy niż założony przez ustawodawcę, co ma miejsce obecnie chociażby przy obsłudze pocztowej sądów i prokuratur.

Zdaniem operatora jednym z głównych obszarów oszczędności prywatnych operatorów pocztowych są koszty pracy. Zatrudnienie kilkudziesięciu tysięcy osób na umowy o pracę i odpowiedniego ich wyszkolenia można łatwo zastąpić wynajęciem podwykonawców lub umowami tymczasowymi, pozbawiając pracowników odpowiedniego zaplecza socjalnego i emerytalnego, a klientów fachowej obsługi.

W specyfikacji warunków konkursu będą określone dokładne warunki, jakie ma zapewnić operator pocztowy (zgodnie z ustawą Prawo pocztowe), a także wskazane dokumenty, jakie winien przedstawić, aby następnie, zgodnie z art. 71 ust. 3 Prawa pocztowego Prezes UKE mógł dokonać wyboru operatora wyznaczonego.

Zgodnie z prawem specyfikacja musi uwzględniać:

- zachowanie ciągłości świadczenia usług powszechnych;
- zapewnienie wymaganych wskaźników czasu przebiegu przesyłek pocztowych oraz dostępności usług powszechnych;
- koszt świadczenia usług powszechnych przedstawiony przez operatora pocztowego;
- zapewnienie rentowności świadczenia usług powszechnych;
- zadania operatora wyznaczonego, w tym wykonywane na rzecz obronności, bezpieczeństwa państwa lub bezpieczeństwa i porządku publicznego;
- zdolność ekonomiczną i techniczną operatora pocztowego do świadczenia usług powszechnych.

Pierwszym zadaniem dla inPostu i reszty operatorów prywatnych jest spełnienie twardych wymogów przetargowych, a następnie przedstawienie lepszej oferty niż Poczta Polska. Jednak ze stanowiska inPostu przesłanego do UKE wynika, że operatorzy prywatni wolą dostać od UKE prawo do udziału w usłudze powszechnej, niezależnie od tego, która firma zostanie operatorem wyznaczonym. To oznacza, że z jednej strony nie czują się na siłach, aby przejąć całą odpowiedzialność za usługę powszechną, ale chcieliby w niej partycypować. inPost wskazuje, że dostęp do usługi powszechnej mógłby działać podobnie, jak ma to miejsce w przypadku rozdziału częstotliwości, tak aby żaden z operatorów nie miał pozycji dominującej.

Jednak prawo pocztowe nie przewiduje tego typu możliwości. - Dopiero w przypadkach określonych w art. 77 Pp, o ile żaden z operatorów nie spełni kryteriów (określonych w art. 77 ust. 4) Prezes UKE na podstawie art. 77 ust. 6 Pp wskazuje operatorów pocztowych, którzy pełnić będą obowiązki operatora wyznaczonego, dokonując podziału tego obowiązku – informuje Dawid Piekarz, rzecznik UKE.

Trudno sobie wyobrazić, aby Poczta Polska nie spełniła wymogów, podobnie jak przed trzema laty. Konkurs na operatora wyznaczonego ukształtuje rynek pocztowy na następne 10 lat.