Sebastian Koczur

adwokat, Kancelaria Książek, Koczuri Wspólnicy

Artykuł 586 k.s.h. stanowi, że członek zarządu, który takiego wniosku nie zgłosił, mimo że powstały warunki uzasadniające upadłość spółki, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku.

Artykuł 21 prawa upadłościowego i naprawczego stanowi, że dłużnik jest obowiązany nie później niż w ciągu dwóch tygodni od dnia, w którym wystąpiła podstawa ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek.

Wobec takich uregulowań, nowo powołany członek zarządu w spółce, gdzie już dawno wystąpiły podstawy do ogłoszenia upadłości, a wniosek jednak nie został zgłoszony, może obawiać się, że zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. W związku z tym chciałbym zwrócić uwagę na dwie płaszczyzny odpowiedzialności członków zarządu. Pierwszą z nich nazwałbym płaszczyzną obiektywną. Chodzi o zaistnienie przesłanek dla zgłoszenia upadłości, które są regulowane przepisami prawa upadłościowego. Natomiast drugą płaszczyznę nazwałbym subiektywną, podmiotową. Chodzi w niej o spełnienie przez członka zarządu warunków, które pozwoliłyby na przypisanie mu którejkolwiek odpowiedzialności.

Odnośnie do odpowiedzialności karnej członka zarządu orzecznictwo oraz przepisy kodeksu karnego stanowią, że przestępstwa opisanego w art. 586 k.s.h. można dopuścić się tylko z winy umyślnej.

Gdy członek zarządu zostanie powołany już po upływie dłuższego okresu od wystąpienia przesłanek od ogłoszenia upadłości, to wówczas winy umyślnej nie można mu przypisać. W tym przypadku trudno byłoby dopatrzyć się wystąpienia jakiejkolwiek formy winy. Skoro nie zaistniały przesłanki, to nie może być jakiejkolwiek karnej odpowiedzialności z tego tytułu, że nie zgłosił wniosku. Nie będzie więc odpowiadał.

Uważam, że w takim przypadku zostaje czasowo zawieszona jego odpowiedzialność cywilna. Fakt, że został powołany do piastowania funkcji członka zarządu wówczas, gdy spółka spełniała przesłanki do ogłoszenia upadłości nie usprawiedliwia go przez cały czas pełnienia funkcji, że nie zgłosił wniosku. Natomiast od momentu powołania go powinien upłynąć pewien czas, aby mógł się zorientować w sytuacji spółki.

Nowo powołany członek zarządu musi też mieć możliwość stwierdzenia, że zachodzą przesłanki do zgłoszenia wniosku o upadłość. W dodatku art. 299 par. 2 k.s.h. stanowi, że członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności poprzez wykazanie, że niezgłoszenie wniosku o upadłość nie nastąpiło z jego winy.

Dlatego musi wykazać, że od razu po rozpoczęciu piastowania funkcji członka zarządu podjął kroki w celu zapoznania się z sytuacją spółki i dopiero potem rozważył konieczność złożenia wniosku o upadłość spółki. W tym celu powinien uzyskać dostęp do dokumentów, z których wynikałoby, w jakiej sytuacji znajduje się spółka, a także uzyskać raport o kondycji finansowej spółki. Jeżeli wówczas dojdzie do wniosku, że sytuacja spółki uzasadnia złożenie wniosku o upadłość, to wówczas powinien go niezwłocznie zgłosić. Stąd - moim zdaniem - uzasadnione jest wyłączenie odpowiedzialności tego nowo powołanego członka zarządu, ale tylko do momentu, gdy zapozna się z kondycją finansową spółki i pozna obiektywne przesłanki do złożenia wniosku o upadłość.

Not. MPS