Od stycznia do końca listopada ubiegłego roku eksport artykułów rolno-spożywczych osiągnął wartość 18,2 mld euro – wynika z danych przedstawionych przez resort gospodarki. Był więc o 10,4 proc. wyższy niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Rósł dwukrotnie szybciej niż eksport ogółem.

Tanio i blisko

Ekspansji polskich produktów nie powstrzymały kampania przeciw nim w Czechach i zarzuty ze strony rosyjskich służb sanitarnych.

– Polska żywność ma między innymi ten atut, że jest na ogół tańsza od oferowanej przez dostawców z innych krajów – wyjaśnia Michał Koleśnikow, ekonomista BGŻ.

Gdy spowolnienie gospodarcze na Zachodzie odchudzało portfele i utrzymywało bezrobocie na wysokim poziomie, polskie artykuły rolno-spożywcze zdobywały tam coraz więcej klientów. – Oprócz tego, że są tańsze, są również dla zaopatrzeniowców dość blisko, niemal pod ręką – komentuje Andrzej Kalicki, kierownik Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU/FAPA).

Nieprzypadkowo więc sprzedaż polskiej żywności w krajach Unii Europejskiej w pierwszych jedenastu miesiącach ubiegłego roku osiągnęła wartość 14,2 mld euro i wzrosła o 11,3 proc.

Żywność polskim hitem eksportowym

Żywność polskim hitem eksportowym

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Nasze produkty sprzedają za granicą pod własną marką także międzynarodowe sieci handlowe funkcjonujące w naszym kraju. To samo robią zakłady przemysłu spożywczego należące w dużej części do korporacji międzynarodowych, które mają swoje spółki w różnych krajach. Między innymi dlatego nie załamał się eksport do Czech i Rosji, gdzie starano się zakwestionować jakość polskich produktów (w związku z międzynarodową aferą polegającą na dodawaniu koniny do mięsa wołowego czy z podejrzeniami o występowaniu w mięsie antybiotyków). Przeciwnie, eksport wielu produktów do tych krajów nawet wzrósł. Na przykład sprzedaż mięsa wołowego, świeżego schłodzonego, w Czechach zwiększyła się aż o 78 proc., mięsa wieprzowego o 22,7 proc., a drobiowego o 4,7 proc. – wynika z danych resortu rolnictwa.

Trudno oszacować, czy wzrost sprzedaży polskiej żywności na rynkach zagranicznych bez tych afer byłby jeszcze większy.

Rekord za rekordem

Eksport produktów rolno-spożywczych jest prawie czterokrotnie większy niż w czasie wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej. Jeśli w grudniu utrzymała się dynamika z poprzedniego miesiąca, to osiągnął on wartość 19,3 mld euro.

Eksperci oczekują, że w tym roku pobity zostanie kolejny rekord w sprzedaży polskich produktów rolno-spożywczych za granicą. – Eksport może wzrosnąć o 6–12 proc. – prognozuje Koleśnikow. Jeśli sprawdzi się ta prognoza, to osiągnie on wartość 20,5–21,5 mld euro. Może być jeszcze większy, bo polskie firmy coraz mocniej szturmują m.in. olbrzymi rynek azjatycki.