Kolejna propozycja pozwala towarzystwom różnicować opłaty w zależności od stażu ubezpieczonego. Do tej pory, choć ustawa wyznaczała maksymalny poziom opłat i towarzystwa mogły je zmniejszać, to zasady obniżek musiałyby być identyczne wobec wszystkich klientów. Teraz rząd zmierza do urynkowienia funduszy i propozycja ma pozwolić im na prowadzenie bardziej elastycznej polityki wobec klientów. OFE będą zarówno konkurować między sobą, jak i skłaniać klientów do nieprzechodzenia do ZUS, zmniejszając opłaty. Klienci na tym zyskają, natomiast PTE będą się musiały pogodzić z utratą kolejnej części wpływów ze składki. Kolejnej, bo rządowy projekt ustawy, jak zapowiadano, zmniejsza limit opłat pobieranych przez OFE. Opłata od składki spada z obecnych 3,5 proc. do maksymalnie 1,75 proc. Jednocześnie także o połowę (do 0,4 proc.) zmniejsza się ukryta w tej opłacie prowizja dla ZUS.

Ile PTE dostaną mniej składki, będzie ostatecznie zależało od tego, ile osób w strukturze każdego OFE znajdzie się w tzw. suwaku, ale także ile w ogóle wybierze OFE, a nie ZUS. Rząd założył, że będzie to połowa. W uzasadnieniu do ustawy prognozuje, że transfer do OFE zmniejszy się o 3,4 mld zł w 2014 r. i o 7,4 mld zł w 2015 r. Z naszych wyliczeń wynika, że z powodu zmniejszenia opłaty od składki oraz prognozy odejścia połowy ubezpieczonych do ZUS pobrana opłata łącznie z prowizją dla ZUS w 2014 r. wyniesie 129,5 mln zł w porównaniu z wariantem 518 mln zł, gdyby utrzymany został obecny model. Z kolei w drugiej połowie przyszłego roku, gdy wejdą zmiany, odpowiednio zamiast 240 mln zł opłaty wyniosą niepełne 60 mln zł. Realnie może być to jeszcze mniej, bo nasze wyliczenia nie uwzględniają skutków tzw. suwaka.

Rząd nie zdecydował się natomiast na zapowiadane wcześniej zmniejszenie opłat za zarządzanie. Ale PTE także i tu będą musiały zacisnąć pasa. Do sektora publicznego bowiem ma trafić 51,5 proc. aktywów. PTE będą zatem pobierały opłaty od niepełnej połowy obecnych aktywów. W 2012 r. PTE pobrały z tego tytułu ponad 1 mld zł. Obecnie te wpływy spadną do ok. 0,5 mld zł.

Przekazanie aktywów ma nastąpić już 3 lutego, cztery dni po wejściu w życie ustawy. Do sektora publicznego mają trafić głównie obligacje. Jeśli funduszom zabraknie papierów skarbowych i gwarantowanych przez Skarb Państwa (a więc w praktyce papierów emitowanych przez Krajowy Fundusz Drogowy i PKP), OFE – wbrew temu, co wcześniej komunikowało Ministerstwo Finansów – nie będą przekazywały środków z depozytów bankowych. Do ZUS trafią środki pieniężne, które są składnikiem aktywów, ale nie stanowią części portfela inwestycyjnego OFE.

Z danych z końca września wynika, że w pięciu funduszach obligacje skarbowe i gwarantowane przez Skarb Państwa stanowiły więcej niż 51,5 proc. aktywów netto. Za mało tych papierów mają największe fundusze, jak ING, Aviva i PZU „Złota Jesień”. Gdyby przekazanie aktywów nastąpiło według struktury portfela z końca września wówczas w środkach pieniężnych, bankowych papierach wartościowych i obligacjach komunalnych wszystkie OFE musiałyby oddać do ZUS ponad 7 mld zł.