Liczba deficytowych firm w przemyśle jest najniższa od pięciu lat i to w sytuacji, w której wzrost gospodarczy wyhamował w Polsce do 3,5 proc. PKB z 4,5 proc. przed rokiem. W I kw. wśród ponad 7,9 tys. firm przemysłowych zatrudniających 50 i więcej osób 2,4 tys. było deficytowych – wynika z najnowszych danych GUS. Ich liczba skurczyła się o 75 w stosunku do I kw. ubiegłego roku, czyli o mniej niż procent.

Zdaniem ekonomistów tak pozytywna tendencja to efekt nieprzerwanego rozwoju gospodarki. – A choć wzrost w tym roku jest słabszy niż w poprzednim, to jednak nadal niezły – mówi Marcin Mazurek, ekonomista BRE Banku. Zgadza się z tym Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. – Kondycji finansowej firm sprzyjał także słaby złoty, który poprawiał konkurencyjność eksportu – podkreśla Maliszewski. Dodaje, że wprawdzie skurczyła się sprzedaż przedsiębiorstw w strefie euro, ale firmy zwiększyły ją na innych rynkach.

Potwierdzają to dane GUS, według których np. eksport do Rosji zwiększył się w I kw. o blisko 33 proc., a na Ukrainę o 17 proc. – Ponadto przedsiębiorstwa spodziewały się spowolnienia gospodarczego i mocno pilnowały kosztów, zwłaszcza związanych z zatrudnieniem pracowników – ocenia Maliszewski. Nieprzypadkowo zatrudnienie w przemyśle spadło w tym czasie o 0,5 pkt proc.

– Spowolnienie gospodarcze odczuwają przede wszystkim małe firmy i mikroprzedsiębiorstwa, które najszybciej reagują na zmiany koniunktury – uważa Dariusz Winek, główny ekonomista BGŻ. Dodaje, że jej pogorszenie najbardziej widać w budownictwie i branży finansowej.

Ale mimo poprawy kondycji finansowej części średnich i dużych firm nadal sporo jest deficytowych przedsiębiorstw. Straty zamiast zysków wykazują firmy z różnych branż. W przemyśle odzieżowym aż 44 proc. przedsiębiorstw jest pod kreską. Zdaniem ekspertów ich kłopoty finansowe związane są ze zbyt dużymi inwestycjami poczynionymi w okresie hossy w branży odzieżowej w latach 2006 – 2007. Ponadto wiele firm wciąż przegrywa konkurencję z tanimi wyrobami z Azji.

To jednak niejedyne przyczyny kłopotów finansowych firm. Część z nich jest deficytowa, bo jest źle zarządzana, co jest związane z niedostatecznymi kwalifikacjami części menedżerów. Niektóre zaś przedsiębiorstwa są deficytowe z wyboru – tak się rozliczają za pomocą różnych zabiegów, że zamiast zysków wykazują straty, bo w ten sposób unikają płacenia podatków.

A jakie są perspektywy? – Z pewnością kondycja finansowa firm będzie słabsza ze względu na pogorszenie koniunktury w gospodarce światowej – prognozuje Mazurek. Jednak zdaniem Winka będzie to bardziej widoczne w handlu i usługach niż w przemyśle.

Nasza gospodarka choć wolniej niż przed rokiem, ale nadal się rozwija