Spółka osiągnęła 134,1 mln zł zysku netto. Przychody ze sprzedaży sięgnęły w ubiegłym roku niemal 270 mln zł. Jednak zdaniem prezesa GPW Ludwika Sobolewskiego to nie konkretne kwoty, a dynamika wzrostu cieszy najbardziej.

„Ponad 40 proc. wzrostu zysku netto w stosunku do 2010 roku uważam za bardzo dobre osiągnięcie. To jest potwierdzenie tego, że koncepcja biznesowa rozwoju regionalnego giełdy warszawskiej i całego rynku kapitałowego jako centrum finansowego regionu Europy Środkowo-Wschodniej to nie jest retoryczna fraza, ale ona przynosi korzyści inwestorom, którzy są wokół rynku GPW, ale też tym, którzy mają akcje Giełdy” - podkreśla Ludwik Sobolewski.

Warszawski parkiet zdecydowanie umocnił swoją pozycję w regionie i w całej Europie. W ubiegłym roku GPW była pierwsza na świecie pod względem liczby debiutów i trzecia pod względem ich wartości. Liczba emitentów zwiększyła się o jedną trzecią do 777.

„Jednostkowy zysk netto GPW wyniósł 121,1 mln zł, co stanowi dobrą podstawę do wypłaty dywidendy w 2012 r.” - napisano w oficjalnym komunikacie.
W ubiegłym roku blisko 100 proc. zysku za 2010 rok spółka przeznaczyła na wypłatę dywidendy. W tym roku może być nieco niższa.

„Będziemy kontynuować dotychczasową politykę, która wyrobiła poczucie zaufania ze strony inwestorów. Bardzo wysoki procent zysku będziemy jako zarząd proponować akcjonariuszom do podziału, z pewnością grubo przekraczający połowę zysku netto. Mimo tego, że jednocześnie będziemy finansować długoterminowe inwestycje” - zapewnia prezes GPW.

Jedną z nich jest rozwój rynku towarowego. Pod koniec lutego GPW stała się właścicielem ponad 80 proc. akcji Towarowej Giełdy Energii. Wartość transakcji to blisko 180 mln zł.

„Giełda Energii stała się jednym z naszych najważniejszych aktywów. W następnych latach będzie ona bardzo zauważalna w strukturze przychodów i będzie się przyczyniać do osiąganych zysków” - mówi Ludwik Sobolewski. – „To się wiąże ze wzbogaceniem GPW i całej centralnej struktury rynku kapitałowego, która teraz będzie użyta dla poprawy jakości funkcjonowania rynku towarowego, ale też do budowy nowych rynków w tym obszarze, jak np. giełdy gazu”.

Środki na przejęcie TGE Giełda pozyskała z emisji obligacji na przełomie 2011 i 2012 roku. Popyt ze strony inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych wyraźnie przekraczał wartość uplasowanych obligacji.