„Nie ma nic dziwnego w przypadku wzrostu wartości złotego w tym roku” – powiedział w rozmowie z Bloombergiem Jan Krzysztof Bielecki, który stoi na czele rady ekonomicznych doradców premiera Donalda Tuska – „Złoty był niedoszacowany i teraz powraca do właściwego poziomu”. 

Złoty stracił 11 proc. wobec euro w 2011 roku, gdy kryzys zadłużeniowy w Europie zagroził zainfekowaniem Polski. Teraz polska waluta zyskała w tym roku 7 proc. i jest to trzeci najlepszy wynik wśród walut monitorowanych przez agencję Bloomberg. Tuż po godz. 12-tej w Warszawie za euro płacono 4,18 zł w porównaniu z wtorkowym kursem 4,1829 zł. 

Polska będzie w stanie w tym roku zmniejszyć deficyt budżetowy do poziomu 3 proc. PKB albo nawet niżej w warunkach “bardzo konserwatywnej” prognozy wzrostu gospodarczego rządu zakładającej przyrost rzędu 2,5 proc. – podkreśla Bielecki.

Deficyt budżetowy w 2010 roku sięgnął 7,8 proc. PKB, za zeszły rok rząd szacuje go na poziomie około 5,6 proc.