Z roku na rok rośnie liczba firm, które nie regulują swoich zobowiązań. Najlepiej widać to w raportach publikowanych przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych i Krajowy Rejestr Długów. W październiku 2011 r. odsetek przedsiębiorstw, w przypadku których problem przeterminowanych należności w ogóle nie występuje, spadł w porównaniu z lipcem 2011 r. z 19,7 proc. do 11,4 proc. Zwiększył się za to – z 43,2 proc. do 48,1 proc. – odsetek podmiotów, które regularnie mają tego typu kłopot.

Jednocześnie coraz więcej firm spodziewa się narastania problemów z nierzetelnymi płatnikami. W październiku 2011 r. obawiało się tego 27,5 proc. przedsiębiorstw, najwięcej od początku 2010 r. Według prognoz Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową wartość zleceń dla firm windykacyjnych w 2012 r. sięgnie 11,8 mld zł i będzie o 2 proc. wyższa niż w 2011 r.

Nie musi dojść do sytuacji, w której przedsiębiorstwo będzie zmuszone sięgać po pomoc firmy windykacyjnej. Aby zabezpieczyć się przed niewypłacalnością kontrahentów, można wykupić ubezpieczenie należności (kredytu kupieckiego) albo podpisać umowę faktoringu (odkupywania faktur przez instytucje finansowe). Obydwa produkty gwarantują odzyskanie znacznej części pieniędzy od trwale lub czasowo niewypłacalnego partnera biznesowego. PR

Gdy już problem niesolidnego kontrahenta dotyka firmę – a jej władze nie zdecydowały się wcześniej na wykupienie ubezpieczenia należności ani zawarcia umowy faktoringu – jedynym wyjściem pozostaje skorzystanie z usług windykatora, czyli rozpoczęcie tzw. windykacji pozasądowej. Oczywiście można od razu wejść na drogę sądową, ale niekoniecznie może się ona okazać tańsza, a zapewne – znając sprawność działania polskich sądów – nie będzie szybsza.

Najpierw firma windykacyjna przydziela danego dłużnika do odpowiedniej grupy. Uwzględnia przy tym typ produktu przekazanego do obsługi windykacyjnej (faktura, opłaty czynszowe, kredyt, konto), rodzaj dłużnika (firma, osoba prywatna), stopień przeterminowania wierzytelności, kwotę należności, oczekiwania zleceniodawcy.

Kolejnym etapem procesu windykacji jest pozyskanie wszelkich możliwych informacji o dłużniku, głównie o stanie jego finansów i posiadanym majątku. Windykator przygotowuje na podstawie tych danych prognozę spłaty zadłużenia.

Działania firmy windykacyjnej na początku polegają przede wszystkim na uzmysłowieniu dłużnikowi nieuchronności uregulowania zobowiązań. Jeśli to nie przynosi efektu, windykator ostrzega, że może umieścić dane przedsiębiorstwa w rejestrze dłużników. Jednocześnie wysyła wezwanie do zapłaty. W przypadku nieuregulowania zobowiązań po miesiącu od wysłania wezwania przedsiębiorstwo trafia do rejestru. Wtedy firma windykacyjna wysyła do niego powiadomienie o wpisie, co stanowi istotną sankcję mobilizującą do spłaty długu. Firma wpisana do rejestru może mieć problemy z pozyskaniem finansowania, wynajmem biur czy magazynów, zawarciem nowej umowy telekomunikacyjnej.

Eksperci szacują, że na razie z usług windykatorów nie korzysta wielka rzesza małych i średnich przedsiębiorstw, którym kontrahenci łącznie zalegają miliardy złotych. Przewidują jednak, że liczba MSP korzystających z usług windykatorów będzie się zwiększać, bo dzięki temu mogą nie tylko szybko odzyskiwać należności, ale także poprawiać swoją pozycję negocjacyjną w rozmowach z większymi od siebie kontrahentami.