Zgodnie z informacjami dobrze poinformowanego zazwyczaj serwisu tekst umowy ma być gotowy do końca stycznia, a samo porozumienie może wejść w życie tuż po tym, jak ratyfikuje je co najmniej dziewięć państw strefy euro, czyli ponad połowa. Państwo, któremu nie uda się ratyfikować umowy (odrzuci ją parlament bądź obywatele w referendum), nie będzie nią objęte. Kraje spoza strefy euro, w tym Polskę, umowa będzie obowiązywać dopiero od momentu przyjęcia przez nie wspólnej waluty, choć niektóre z jej postanowień będą mogły zostać wdrożone natychmiast.

Projekt zawiera 14 artykułów

Projekt rozesłany do europejskich stolic zawiera 14 artykułów, przewidujących m.in. wpisanie do przepisów konstytucyjnych ograniczeń związanych z wysokością długu publicznego w stosunku do PKB i łatwiejsze do wprowadzenia sankcje przeciwko państwom łamiącym kryteria konwergencji. – Projekt nie zawiera niczego ponad to, co zostało uzgodnione na szczycie 9 grudnia – mówi anonimowy urzędnik UE.

Do tej pory na udział w pakcie nie zdecydowała się Wielka Brytania. Z kolei władze pozostającej poza strefą euro Bułgarii odmówiły oddania dodatkowych pieniędzy do dyspozycji Międzynarodowego Funduszu Walutowego.