PKO BP to jeden z najbardziej odpornych na ostatnie zawirowania w regionie banków. Co prawda, w ciągu ostatnich trzech miesięcy jego notowania spadły o 25 proc., ale w tym samym czasie obecne na wiedeńskiej giełdzie Erste Group Bank i Raiffeisen International straciły odpowiednio 44 proc. i 35 proc. Natomiast akcje OTP, największego banku na Węgrzech, do którego PKO BP jest często porównywany, straciły aż 42 proc.

PKO BP ubiega się o przejęcie Banku Millennium. Ale zdaniem części specjalistów z jego przejęcia nie uzyska tyle korzyści, aby ta operacja była opłacalna.

– PKO BP staje się powoli mocnym graczem we wszystkich segmentach, w których działa, ma także dużą sieć sprzedaży. Nie widziałbym wartości dodanej, gdyby zdecydowano się na fuzję PKO BP z innym bankiem działającym na polskim rynku – mówi Dariusz Górski z DM BZ WBK.

Lepszym rozwiązaniem wydaje się już przejęcie jednego z tak tanich dziś banków w regionie. Najbardziej naturalnym celem wydaje się OTP. Już wcześniej pojawiały się informacje, że obie instytucje chcą zacieśnić współpracę, mówiono nawet o wymianie akcji. Teraz OTP mógłby po prostu zostać przejęty przez polską instytucję. Kapitalizacja węgierskiego banku to 3,5 mld euro, a polskiego – 9 mld euro.

– Niskie ceny banków w regionie mogłyby rzeczywiście zachęcić PKO BP do przejęcia. Ale taka akwizycja miałaby sens jedynie, gdyby możliwe było przejęcie relatywnie dużego podmiotu. Ponadto z reguły główną przesłanką ekspansji zagranicznej są bardziej atrakcyjne perspektywy wzrostu poza rynkiem macierzystym albo chęć rozwodnienia strukturalnego ryzyka rynku macierzystego – mówi Dariusz Górski z DM BZ WBK.

Tyle że w regionie najlepsze perspektywy rozwoju są... w Polsce. Nasz kraj, poza Turcją, jest jednym z najmniej ubankowionych w regionie. A ryzyko w naszym kraju jest także mniejsze niż w innych krajach, zwłaszcza na Węgrzech. Niedawno uchwalono tam prawo, na mocy którego osoby zadłużone we frankach szwajcarskich mogą jednorazowo spłacić swoje kredyty w tamtej walucie po ustalonym kursie. Dla węgierskich banków, w tym dla OTP, taka operacja oznaczać będzie straty, których wysokość jeszcze nie jest znana.

– Ostateczna wielkość strat poniesiona przez OTP Bank będzie zależała od liczby kredytobiorców, którzy zdecydują się na przekonwertowanie swoich kredytów w walutach obcych na forinty – mówi Michał Konarski z Wood & Co.

Eksperci zwracają także uwagę, że jak dotychczas ekspansja zagraniczna PKO BP nie przyniosła zysków. Polska instytucja jest właścicielem ukraińskiego Kredobanku, który do niedawna przynosił straty. W rezultacie, zdaniem analityków, przynajmniej obecnie PKO BP powinien się skupić na rozwoju na polskim rynku.