Plaża, drink i laptop z dostępem do internetu. Coraz więcej Polaków tak spędza urlop. Internet w abonamencie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli zamierzamy korzystać z niego regularnie przez co najmniej rok – to najkrótszy okres, na jaki operatorzy będą skłonni podpisać z nami umowę. Gdy jednak zależy nam na mobilnym dostępie do sieci sporadycznie, np. podczas wakacji, bardziej opłacalne będzie kupienie karty pre-paid.

W ostatnim czasie wszystkie sieci komórkowe znacząco rozszerzyły asortyment w tym zakresie. Orange oferuje doładowanie już za 5 zł, w ramach którego otrzymujemy do wykorzystania 50 MB. W Play za tę samą kwotę dostajemy do 150 MB. Warunek w obu przypadkach jest ten sam – paczkę danych trzeba wykorzystać w ciągu 2 – 3 dni. Na drugiej stronie skali mamy oferty za 100 – 150 zł z paczkami danych rzędu 10 – 15 GB i terminem na ich wykorzystanie do pół roku.

Zanim jednak zdecydujemy się na wybór konkretnej oferty, powinniśmy dokładnie sprawdzić, jaki będzie dostęp do sieci w miejscu, w którym zamierzamy korzystać z internetu. Operatorzy podają w materiałach reklamowych prędkość transmisji w warunkach idealnych. W rzeczywistości może się okazać, że np. w Puszczy Białowieskiej sieć będzie działała nawet kilkudziesięciokrotnie wolniej, niż oczekiwaliśmy.