zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

PGNiG grozi Gazpromowi sądem arbitrażowym

skomentuj

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo rozpoczęło negocjacje z Gazpromem w sprawie obniżenia cen za gaz dostarczany w ramach kontraktu jamalskiego.

Pierwsza tura rozmów ruszyła we wtorek w Moskwie. Polskich negocjatorów czeka jednak wyjątkowo trudne zadanie, bo Rosjanie nie są skłonni do ustępstw.

PGNiG nie zamierza jednak odpuszczać. Jeśli Gazprom nie zgodzi się na obniżkę stawek zostanie pozwany przez polski koncern do sądu arbitrażowego – dowiedział się „DGP”. Spółka nie wypowiada się w tej sprawie. Nieoficjalnie jej przedstawiciele mówią, że ta obniżka się nam należy.

Płacimy więcej niż inni

Polska strona ma mocne argumenty. Jesteśmy czwartym odbiorcą rosyjskiego gazu w Europie Zachodniej. Również cena, jaką za niego płacimy, powinna plasować nas na czwartej pozycji. Tymczasem dostawy kosztują nas więcej niż kupujące od Gazpromu dużo mniej surowca Francję, Czechy czy Austrię.

Według informacji, jakie opublikował ostatnio rosyjski dziennik „Wiedomosti”, najmniej za błękitne paliwo płacą Niemcy – 271 dol. za 1000 m sześc. gazu (kupują rocznie 34 mld m sześc.), Austriacy – 304 dol. (kupują 5,6 mld m sześc.) i Francuzi – 306 dol. (9,8 mld m sześc.). Czesi, którym Gazprom dostarcza 8,6 mld m sześc. gazu, wydają na 1000 m sześc. 320 dol., a Turcy – 328 dol. (odbierają 18 mld m sześc.).

Tymczasem Polska, która w 2010 r. zaimportowała 9,9 mld m sześc. rosyjskiego gazu, zapłaciła aż 336 dol. za 1000 metrów.

W PGNiG słychać głosy, że z tak mocnymi atutami możemy iść do arbitrażu, chociaż byłaby to ostateczność. Według naszych informacji polska strona jest gotowa podjąć takie kroki, jeśli nie dojdzie do porozumienia w trakcie negocjacji.

Z naszych ustaleń wynika, że PGNiG chciałoby obniżyć ceny o prawie 10 proc. – Powrót do ceny lub w pobliże ceny, jaką mieliśmy do 2006 r., jest uzasadniony – potwierdza nasz rozmówca.

Rosjanie obstają przy swoim

Gdyby udało się ją zbić do tego poziomu, nie płacilibyśmy Rosjanom około 3,3 mld dol. rocznie, ale ponad 300 mln dol. mniej. Nic dziwnego, że PGNiG wytacza najcięższe działa. Druga tura negocjacji odbędzie się w marcu w Warszawie.

Gazprom będzie twardo obstawał przy swoim. Według ekspertyzy amerykańskiej firmy konsultingowej PFC Energy, koncern na skutek kryzysu finansowego stracił część udziałów w rynku gazowym.

PFC Energy twierdzi, że strategia Gazpromu jest ekonomicznie uzasadniona: udzielając zniżek na zakup gazu, takich jakie zastosowała na przykład Norwegia, mogłoby sprawić, że Rosjanie zachowaliby udział w rynku, jednak znacznie obniżyłyby się ich dochody.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste