statystyki

E-sklep zarobi, jeśli tanio wyśle towar

autor: Patrycja Otto27.01.2011, 14:50; Aktualizacja: 27.01.2011, 14:58

Na rynku pojawia się coraz więcej integratorów usług kurierskich. To dobra wiadomość dla nowo otwartych sklepów internetowych bo spadają ceny przesyłek towaru.

Reklama


Reklama


Ten rok ma być rekordowy pod względem liczby nowo otwartych sklepów w internecie. Eksperci szacują, że na koniec 2011 r. będzie działało w kraju 10 tys. e-sklepów. Obecnie jest ich 7,5 tys., nie wliczając tych funkcjonujących w ramach Allegro. Ale jest i zła wiadomość. Szacuje się, że przetrwa mniej niż połowa z nowo powstałych firm handlowych.

Ile za dostawę?

– Do uruchomienia działalności zachęcają niskie koszty wejścia. Mało który przedsiębiorca jednak robi dokładny rachunek ekonomiczny, z którego jasno będzie wynikało, ile go będzie kosztował biznes w skali roku – mówi Paweł Lipiec, redaktor prowadzący www.ecommerce.edu.pl.

Początkujący przegrywają na rynku z konkurencją zwłaszcza wysokimi kosztami dostaw paczek. Realizując co najwyżej kilkadziesiąt zamówień miesięcznie, nie są w stanie uzyskać tak korzystnych cen u kurierów jak duzi gracze. A jak pokazała zorganizowana 1 grudnia 2010 r. akcja pod hasłem „Dzień darmowej dostawy” o wyborze sklepu przez kupujących w dużym stopniu decydują koszty przesyłki. Jest to istotne zwłaszcza dla osób nastawionych na zakupy o wartości nieprzekraczającej 50 zł. Zamówień o niższej wartości mogą się spodziewać na początek nowo powstałe e-sklepy. Klienci w ten sposób sprawdzają ich wiarygodność.

– Biorąc pod uwagę, że średni koszt przesłania towaru wynosi od 17 do 21 zł, kupowanie tanich rzeczy w internecie przestaje być opłacalne – zauważa Krzysztof Bartnik, autor koncepcji dnia darmowej dostawy.

Jak dostarczyć

Co zatem zrobić, by przetrwać na rynku dłużej niż rok? – Idealnym rozwiązaniem byłoby zapewnienie klientom odbioru paczek we własnym zakresie. To rozwiązanie jest jednak zarezerwowane tylko dla największych graczy. Wymaga tworzenia nawet kilku filii w największych miastach Polski. A to oznacza koszt nie tylko zatrudnienia pracowników, którzy będą je obsługiwać, ale też wynajmu lokali – zauważa Paweł Lipiec.

Należy przyjąć, że uruchomienie jednego punktu pochłonie co miesiąc przynajmniej 4 – 5 tys. zł. Można też oczywiście wykorzystać punkty należące do działającej już tradycyjnej sieci sprzedaży. Tak zrobiło Allegro, nawiązując współpracę z kioskami Ruchu. Ale to też rozwiązanie raczej nie dla niewielkiego debiutanta na rynku.

Eksperci podpowiadają prostsze rozwiązanie. Nowo powstały e-sklep najwięcej zyska, jeśli od razu poszuka podobnych do siebie i z nimi utworzy grupę zakupową. Wówczas zwiększy się ich siła w negocjacjach z firmami kurierskimi. Takie zorganizowanie się wymaga jednak czasu. Trzeba bowiem dotrzeć do wielu potencjalnych wspólników i wyłonić osobę, która będzie ich reprezentować.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • Grzegorz(2011-02-02 21:17) Odpowiedz 00

    Myślę, że tańsze koszty wysyłki zachęcą większa liczbę ludzi do zakupów w Internecie. Dobrze, że coś się dzieje w tym kierunku. Jak najbardziej popieram tego typu inicjatywy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama