W tym roku dołączą do nich kolejne firmy. Najwcześniej, bo w połowie tego roku, zamierza osiągnąć rentowność najmłodsza porównywarka – uruchomiony wiosną 2009 r. Rankomat.pl. Na koniec roku zaplanowały to dwie inne porównywarki: Wygodnie.pl i Inceco.pl.

Polisowo.pl zarabia od początku ubiegłego roku. Podobnie jest z innymi portalami sprzedającymi polisy, takimi jak i Ipolisa.pl czy UbezpieczeniaOnline.pl. Łączy je jedna cecha: głównym kanałem sprzedaży są agenci ubezpieczeniowi, a nie internet. Sieć służy jedynie do nawiązania kontaktu z klientem, przedstawienia ofert różnych towarzystw i ich porównania.

Tymczasem portale, które w tym roku planują osiągnąć rentowność, postawiły na sprzedaż internetową. – Od samego początku naszej działalności klient płacił za polisę cenę, która wychodziła mu z kalkulacji. Nie była to cena przybliżona, tak jak w przypadku sprzedaży przez agentów – mówi Piotr Bartos, wiceprezes Wygodnie.pl.

Porównywarki mają przed sobą dobre perspektywy, bo sprzedaż za ich pośrednictwem szybko rośnie (Rankomat.pl: 3 tys. miesięcznie; do końca roku ta liczba ma się podwoić), a odsetek klientów kupujących ubezpieczenia w sieci jest wciąż niewielki.

Polacy traktują porównywarki przede wszystkim jak narzędzie, które oferuje możliwość sprawdzenia cen. – Rosnący ruch nie przekłada się bezpośrednio na wzrosty sprzedaży – mówi Paweł Kuczyński, prezes Ipolisa.pl.

Dodaje, że na zakup polisy decyduje się średnio co pięćdziesiąty internauta, który sprawdza ceny. To kwestia ciągle niskiego zaufania do internetu. Z czasem powinno się to zmienić tak jak w przypadku kont internetowych w bankach.

W tym roku markety ubezpieczeniowe rozszerzą ofertę. Ipolisa.pl myśli o sprzedaży ubezpieczeń na życie oraz OC zawodowego i dla firm, a Rankomat.pl pra- cuje nad wprowadzeniem ubezpieczeń mieszkaniowych. Markety są zainteresowane nawiązaniem współpracy z nowymi ubezpieczycielami. Wygodnie.pl finalizuje rozmowy z trzema towarzystwami, w tym z Medicą, która sprzedaje polisy medyczne.