Projekt Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015 zawiera listę ponad stu inwestycji, których realizacja jest przewidywana po 2013 roku. Na liście znalazły się dwa odcinki autostrad, 36 odcinków dróg ekspresowych, 42 obwodnice i 28 wzmocnienia i przebudowy.

"To nie są konsultacje nad ograniczeniami (inwestycji), ale nad nowym, zaktualizowanym programem budowy dróg. Bo my chcemy wybudować te wszystkie drogi, które były zaplanowane do dnia dzisiejszego, ale dokładamy także nowe inwestycje, których w dotychczasowym programie nie było, m.in. autostradę A2 od Warszawy do granicy z Białorusią" - powiedział w TVP Info Grabarczyk. Zapewnił, że rząd nie rezygnuje z zaplanowanych inwestycji, tylko przesuwa je na inny termin, by realizować je, kiedy będą środki pochodzące m.in. z unijnego budżetu na lata 2014-2020.

"Priorytetem wśród nowych inwestycji są autostrady"

Grabarczyk przyznał, że priorytetem wśród nowych inwestycji są autostrady. "Na autostrady Polacy czekają już 20 lat" - zaznaczył. Przypomniał, że drogi są budowane ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, który jest zasilany m.in. z obligacji emitowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego i z kredytów z EBI.

"I obligacje, i kredyty wiążą się z gwarancjami Skarbu Państwa. A to zwiększa polski dług publiczny. Rząd musi pilnować bezpieczeństwa finansów publicznych" - powiedział minister. "Nie możemy wygenerować nadmiernego długu, bo wtedy wszystkie inwestycje stanęłyby pod znakiem zapytania" - dodał.