zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Sieci outletowe wchodzą do małych miejscowości

skomentuj

Markowa odzież w outletach jest tańsza nawet o 70 procent niż w salonach firmowych. W przyszłym roku w mniejszych miastach sieci otworzą kilkadziesiąt sklepów.

Publikacja: 16 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 grudnia 2010, 09:57

Mieszkańcy małych miejscowości chcą kupować markowe ubrania. Aby zaspokoić ich potrzeby, sieci outletowe planują ofensywę w miastach od 5 tys. mieszkańców. Otworzą w nich około 100 nowych sklepów.

Taniej o 70 procent

Teraz klienci outletów na prowincji zostawiają w nich za jednym razem 150 zł, o około 20 proc. więcej niż w zeszłym roku. W 2011 r. koniunktura powinna być jeszcze lepsza – wydawane kwoty mają się zbliżyć do 200 zł. A to, jak mówi Paweł Bryniarski z Brand New Products-Team, głównie za sprawą zamożnych Polaków, którzy przenoszą się z większych miast do mniejszych. – Ale ich gusty ubraniowe pozostają wciąż te same – zauważa.

Tak samo jak młodych ludzi, którzy wyjeżdżają na studia do dużych aglomeracji. Wracają potem do domu i choć nie mają butików, bo znane marki wciąż omijają małe miasteczka, to z markowymi ubraniami czekają na nich outlety. A w nich można kupić ciuchy dużo taniej – od 30 do 70 proc.

Do wchodzenia do mniejszych miast zachęcają też czynsze za wynajem lokali kilkaktornie niższe w porównaniu z dużymi miastami. Jeśli np. w Opolu trzeba zapłacić 150 zł za mkw., to w Brwinowie k. Pruszkowa dałoby się wynająć lokal już za 50 – 70 zł.

Kolejne nowe sklepy

Koniunkturę w mniejszych miastach potwierdza sieć Brand New Products, która, jak wynika z jej wstępnych szacunków, odnotowała 12-proc. wzrost obrotów w tym roku. Obecnie sieć ma 61 sklepów, m.in. w Kozienicach, Radomiu i Mielcu, a w 2011 ma otworzyć 18 nowych – tyle samo co w tym roku.

Szturm na małe miasteczka przeprowadzi też siec Okazja, która, jak tłumaczy Mirosław Kamiński, zamierza potroić liczbę swoich sklepów, których w tej chwili ma 19.

Outlety na razie mogą się spokojnie rozwijać, gdyż centra handlowe i wyprzedażowe budowane są tylko w dużych miastach. Muszą jednak uważać, aby swoim klientom zapewnić odpowiedni asortyment. Już nie chcą się oni ubierać w sportowe marki, takie jak Adidas, Puma, Lotto czy Fila. Coraz większą ich uwagę przykuwają ubrania np. hiszpańskich marek, takich jak Zara czy Bershka. Klienci pytają też o Dolce & Gabbana, Versace czy Tommy Hilfiger.

Adam Bilika z City Hell mówi, że w jego sieci hitem jest marka Mexx. – Udaje nam się pozyskiwać od producentów bieżące kolekcje, które sprzedajemy w cenach o 50 proc. niższych niż w innych sklepach – wyjaśnia. A Paweł Bryniarski z Brand New Products cieszy się, że udało im się podpisać umowę z VF Wrangler: jeśli firma będzie wchodziła do małych miast, to jeżeli nie zdecyduje się otworzyć własnych sklepów, skorzysta z pośrednictwa Brand New Products.

Komentarze: 1

  • 1: a z IP: 83.25.251.* (2010-12-16 13:38)

    co to są te outlety?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste